Bycie sobą polega na odrzuceniu oczekiwań i kar umysłu, narzuconych przez grupę zasad i norm społecznych oraz żądań bliskich. Pozbycie się dymu/ zasłony/ szklanej kuli, w której tkwimy. Nie jest to łatwe, ale osiągalne dla każdego.
Nie jest to łatwe, ponieważ nasz umysł jest niezwykle inteligentny i natychmiast straszy nas lub wymyśla powody, aby nie niszczyć nagromadzonych latami schematów myślowych, co pociąga za sobą najczęściej zburzenie całej struktury psychicznej człowieka. Dopiero z gruzów podstawowych zasad wpajanych od dziecka, może objawić się prawdziwy Ty, prawdziwe Ja. Zazwyczaj także rozwalają się związki ludzi, którzy rozwijają się duchowo i odnajdują siebie. Małżonkom/ dzieciom/ rodzicom trudno pogodzić się z drastyczną zmianą charakteru, myślenia i działania osoby, którą znali, ale która nie była wcześniej sobą, była kimś sztucznym.
Przeobrażenie się z kogoś kim nie jesteśmy w Siebie jest także trudne, ponieważ mylimy własne odczucia i prawdziwy świat z ułudą, rzeczywistością Matrixu. Zasłona/ szklana kula otacza nasze oczy, umysł i wolę. Widzimy sztuczność zamiast prawdy. Tylko wejście w siebie, dotarcie do własnego JA daje wyzwolenie z lęku, dumy, nieśmiałości, zazdrości, uzależnień, nienawiści...
Jakie są metody dotarcia do własnego wnętrza, do bycia sobą? Wiele! Podaję tylko 7: Po 1 medytacja - są różne techniki: buddyjska, wedyjska, konfucjańska i wiele innych. Chodzi o wyciszenie umysłu, opanowanie chaosu w głowie. Po 2 muzykoterapia - gongi, misy, bębny, pianino i in. Bardzo łatwo i szybko harmonizuje wszystkie czakry, relaksuje i leczy. Po 3 modlitwa - głęboka i prosta jest najlepsza, każdy w coś wierzy i modlitwa dziękczynna oraz błagalna ma bardzo dużą moc i daje wspaniałe rezultaty. Po 4 psychoterapia - w wersji amerykańskiej lub Jungowskiej bez znaczenia, chociaż jest to jedna z trudniejszych metod. Po 5 siła optymizmu i śmiechu - jeden z najlepszych sposobów na pozbycie się choroby i rozwiązywanie problemów, Po 6 joga/ tai chi - rodzaj ćwiczeń powiązanych z medytacją daje wspaniałe efekty, rozjaśnia myśli i energetyzuje. Po 7 natura/ zwierzęta - jeden z lepszych sposobów na stresy oraz dotarcie do wnętrza, np noc w lesie lub hodowla alpak.
Przeobrażanie się w Siebie to cały proces, który wcale nie musi się zakończyć w 1 wcieleniu. Proces powolny, ale jeśli już go zaczniemy, poczujemy się wolni! Zrozumiemy, że życie jest piękne. Nasze relacje z bliskimi nabiorą nowych barw i co chyba najważniejsze: pozbędziemy się strachu, który niszczy nasze spontaniczne, autentyczne wyrażanie siebie.
poniedziałek, 13 czerwca 2016
czwartek, 11 lipca 2013
BĄDŹ DOBRY!
*ELEUTHERYZM*
BĄDŹ DOBRY
BĄDŹ DOBRY
Bądź dobry!
Bądź dobry każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia, każdego tygodnia, każdego miesiąca, każdego roku, całe życie.
Pamiętaj, że postępując w ten sposób Ty najbardziej na tym korzystasz, ponieważ dobro wróci do Ciebie zwielokrotnione.
Bycie dobrym to zwykły egoizm i pragmatyzm.
Efekt domina: ja jestem dobra dla Ciebie, Ty jesteś dobry dla przyjaciela, a przyjaciel dla kolejnej osoby, kolejna osoba dla następnej, ... na samym końcu ktoś obcy będzie dobry dla mnie.
Bądź dobry teraz.
Zacznij już dziś.
Śpiesz się, abyś zdążył na czas, ktoś już czeka na Twoją dobroć.
Ja zaczynam teraz,
wysyłam do Ciebie
pozytywną energię
:-)))
sobota, 18 maja 2013
JA
*ELEUTHERYZM*
JA
Ja. Czyli ja. :-))) Wielopiętrowa ja. Persony. Complicated ja. Części mojego ja. Nie jestem jednowymiarowa. Mam wiele zakamarków, sfer, szufladek. W każdej z nich jest cząstka mnie. Nie jestem TAKA czy ŚMAKA. Jestem różna, i taka, i taka, i taka, i taka, i taka jednocześnie. Jestem technikolor. W ciapki i pręgi, jak lamparcica. :-))) Jestem całością podzieloną. Stonogą. Geniuszem i dzieckiem. Predatorem i altruistą. Tego kogo opisuję jest mną (no też nie do końca). Jestem tym, kogo opisuję.
Człowiek wydaje się nieskończonością, niby go znasz, a tu hop: nowe horyzonty, nowa twarz, Rów Mariański, prekambr do plejstocenu, babuszka z Moskwy mająca 40 istnień. Zapominamy często, że człowiek nie jest jakiś jeden konkretny cały czas. Codziennie przez 80 lat ten sam. Stary profesor, matka Polka, młody artysta, wielka gwiazda. Otóż nie! Dla Pana X jestem taka, w tym konkretnym dniu, dla Pani Y jestem inna w innej chwili mojego życia. Przeznaczenie, splot przyczyn sprawia, że właśnie w tym momencie mam dobry lub zły humor, czynię mądrą lub głupią uwagę, wyglądam ładnie lub brzydko, jestem słaba lub silna, reaguję przyjacielsko lub agresywnie. Dlatego odbiór tej samej osoby przez wielu ludzi może być tak różny. Stąd to wieczne uskarżanie się na naszą kapryśność. My ludzie nie kaprysimy, my tacy jesteśmy, tylko osoba, z która właśnie przebywamy tego jeszcze nie zauważyła. Już nie wspominam o tak spektakularnych przemianach jak żebraczki w księżniczkę i mędrca w głupka. Także uwaga, nie przypinajmy sobie etykietek!
Odkąd wiem, że ja to ja, odkąd powstała moja samoświadomość, inaczej VARSAVA, zmieniło się fundamentalnie moje nastawienie do innych, do siebie, do świata. Nie ma dwóch ja, kiedy myślimy ja, mamy na myśli wyłącznie siebie. Ta separacja od reszty jest niezwykle przyjemna i jednocześnie intrygująca. Ja to nie on, ja to nie one. Ja to ja. Ja to istota żywa. To podstawowa subiektywność. Subiektywne odczucia, myśli, czyny. Pomimo wszelkich naszych starań byliśmy, jesteśmy i będziemy subiektywni, bo nie potrafimy wejść w drugiego człowieka, nie mówiąc już o innej istocie żywej. Postrzegamy rzeczywistość przez pryzmat naszego ja. Jesteśmy jedni jedyni. Niepowtarzalni, wyjątkowi, magiczni. :-)))
Człowieczość nie zna granic. Jedność w wielości jak Trójca Święta. Wielowymiarowość. I każde ja, każda część ciągnie w swoją stronę. Wszyscy jesteśmy po trosze schizofrenikami. Nie realizujemy się nawet w 20 % na tym najlepszym z możliwych światów, jak twierdził Wolter. Freud zauważył: "życie psychiczne jest terenem walk i zamieszek tendencji przeciwstawnych". O ile jego obsesja na punkcie sexu jest idiotyczna, to akurat tutaj ma wielką racyję. Chcę wszystkiego, chcę doświadczyć jednocześnie wszystkiego, chociaż wiem, że to niemożliwe. Chcę kilku różnych ja, kilku różnych żyć, nawet kilku różnych światów. Nie chcę wybierać, każdy wybór jest już ograniczeniem. Jak zrobię jedno, nie mogę uczestniczyć w drugim. Frustracja z powodu braku czasu, braku możliwości, braku rozsześciorzenia się jest ogromna.
Nigdy nie myślałam o sobie "kobieta". Zawsze: ja. Ja to, ja tamto. Ja. Ewentualnie: "człowiek", "istota ludzka". Ja to ja. Łapię się czasem na tym, że mruczę: "No tak, te baby!" i "Typowe dla faceta!", jakbym nie miała płci. Biologicznie jestem kobietą, co można stwierdzić na podstawie świadectwa urodzenia oraz organoleptycznie. :-))) Chociaż do końca nie wiem czy mam XX, a może XXYY? W każdym razie nigdy nie miałam problemów z określeniem swojej płci w rubrykach do tego przeznaczonych, no i z jej akceptacją. Ale jakie to ma znaczenie?
Także nie dość, że ja walczę ze sobą na wielu frontach, to na dodatek ludzie i świat walczy ze mną na wielu frontach. Jak można od tego nie zwariować??? :-)))
środa, 20 marca 2013
ELEUTHERYZM-CO TO JEST?
*ELEUTHERYZM*
CO TO JEST?
CO TO JEST?
ELEUTHERYZM (nazwa zastrzeżona) = oryginalny system filozoficzny by Laura Eleuthere.
LAURA ELEUTHERE (nazwisko zastrzeżone) = mój pseudonim artystyczny. Jestem istotą żyjącą na Ziemi, z gatunku homo sapiens, płeć żeńska, made in Polska, Warszawa city.
Mój system filozoficzny powstał na początku XXI wieku, kiedy stwierdziłam, że wszystkie koncepcje, które poznałam są nieadekwatne. Nie mają do mnie zastosowania, nie wierzę w nie, nie objaśniają świata w jakim żyję. Eleutheryzm jest systemem filozoficznym, nie jedną tezą na jeden temat, tylko synkretycznym poglądem na temat wszechświata, życia, człowieka. Jestem jak dotąd :-))) jedynym wyznawcą Eleutheryzmu.
Kalendarium:
2005 rok = stworzyłam mój system filozoficzny
2009 rok = pierwszy uporządkowany zapis moich tez filozoficznych
2010 rok = powstało słowo POL (nazwa zastrzeżona)
18.XI.2011 rok = 1-sza publikacja mojej filozofii w internecie na laura-eleuthere.blog.onet.pl
29.XI.2011 rok = 1-sza publikacja ELEUTHERYZMU (pierwszy raz użyta nazwa mojego systemu) w internecie.
3.I.2012 rok = powstało słowo VARSAVA (nazwa zastrzeżona)
2012 rok = 1-sze tłumaczenie na English Eleutheryzmu na facebooku.
Stworzyłam ten blog w celu promowania Eleutheryzmu oraz wymiany myśli, dyskusji naukowej na temat mojej filozofii oraz filozofii w ogóle. Zapraszam serdecznie!
piątek, 24 sierpnia 2012
MIŁOŚĆ
*ELEUTHERYZM* 24
MIŁOŚĆ
Miłość to szczęście dzielone na pół.
Gdyby nie było miłości należałoby ją wymyślić.
Miłość daje siłę 100 lwów.
Miłość jest względna.
Miłość nigdy nie jest letnia.
Miłość ruderę zamienia w pałac.
Dla miłości zrobimy wszystko.
Miłość chorego czyni zdrowym.
Miłość zmiękczy serce każdego człowieka.
Miłość nie zna przeszkód ani granic.
Miłość diabła przemieni w anioła, a anioła w diabła. :-)))
Nie masz nic nad miłość.
W miłości zawęża się pole widzenia do 1 obiektu uczuć.
Miłość uodparnia na całe zło.
Miłość jest cudem.
Miłość jest darem.
Za miłością pójdziemy nawet do piekła.
Miłość to hipnoza.
Człowiek zakochany nie jestem panem samego siebie.
Osoba kochana ma całkowitą władzę nad osobą kochającą.
Wierzę w miłość.
Miłość was wyzwoli.
Miłości nie da się udawać.
Miłości nie da się kupić.
Miłość nie jest hipokrytą.
Miłość to bomba atomowa.
Miłość ma większą siłę niż energia jądrowa.
Miłość ma moc miliona Słońc.
Są różne rodzaje miłości.
Miłość panaceum na wszystkie problemy.
Miłość ma dwóch Bogów.
Miłość to fanatyzm.
Wyrzekając się miłości przestajemy istnieć.
Dla miłości warto żyć.
Miłość to Bóg Bogów.
Miłość się zaczyna i kończy.
Miłość to absolutna akceptacja.
Miłość jest nieprawdopodobnie nieprawdopodobna, a jednak istnieje.
Miłość to dobrowolne więzienie.
Miłość zamienia egoistów w altruistów.
Miłość to narkotyk. I daje lepszego kopa. :-)))
Miłość to kult człowieka.
Miłość nigdy się nie nudzi.
Pożądanie to rodzaj miłości.
Miłość nie ma preferencji wiekowych, etnicznych, intelektualnych, żywieniowych, sexualnych...
Miłość się nam przydarza.
Nie mamy wpływu na miłość.
Miłość jest lepsza niż sex.
Miłość jest lepsza od bogactwa.
Miłość jest lepsza od władzy.
Kochając zatracasz ego.
Miłość jest ideałem. A przecież ideałów nie ma. Czyli miłość nie istnieje, chociaż istnieje. :-)))
Miłość jest procesem.
Miłość jest zmienna.
Miłość, emocjonalne tsunami.
Dla miłości zabijesz, ukradniesz, skłamiesz, ośmieszysz się, popełnisz każde głupstwo, odsłonisz się totalnie. I to jest piękne!
Miłość czyni transparentnym.
Miłość to prawda.
Miłość, najsilniejsza energia świata.
Miłość daje wszystko: mądrość, siłę, bogactwo, zdrowie.
środa, 22 sierpnia 2012
ŻYCIE
*ELEUTHERYZM* 23
ŻYCIE
Życie nie polega na wyrzeczeniu.
Życie polega na cieszeniu się nim.
Życie polega na cieszeniu się nim.
Ulotność życia jest darem i przekleństwem.
Życie to nie próba.
Życie to prapremiera.
Życie to prapremiera.
Życie nie ma sensu, to my istoty nadajemy sens życiu.
Żyj tu i teraz!
Nie ma powtórek i sequeli. Żyjemy raz.
Żyj tu i teraz!
Nie ma powtórek i sequeli. Żyjemy raz.
Życie nie jest logiczne.
Życie nie jest sprawiedliwe.
Życie nie jest sprawiedliwe.
Nieprzewidywalność życia jest jego siłą.
Zawsze czeka nas nowe, nieznane, inne.
Zawsze czeka nas nowe, nieznane, inne.
Każda minuta jest początkiem i końcem.
wtorek, 15 maja 2012
CZŁOWIEK, CZYLI KOBIETA
*ELEUTHERYZM* 22
CZŁOWIEK CZYLI KOBIETA
Bez kobiet homo sapiens by wyginął.
Bez mężczyzn homo sapiens byłby inny.
Kobieta stwarza człowieka.
Bez mężczyzn homo sapiens byłby inny.
Kobieta stwarza człowieka.
Kobieta stwarza istotę.
Kobieta tworzy życie.
Kobieta tworzy przyszłość.
Kobieta tworzy przyszłość.
Kobieta jest Bogiem.
Kobieta jest stworzycielem.
Kobieta jest życiem.
Kobieta jest stworzycielem.
Kobieta jest życiem.
Kobieta powstała wcześniej niż mężczyzna.
Kobieta jest tworem pierwotnym, mężczyzna tworem wtórnym.
Kobieta jest człowiekiem.
Mężczyzna jest człowiekiem wybrakowanym.
Płeć służy do zróżnicowania DNA.
Mężczyzna jest mieszalnikiem informacji genetycznej.
Mężczyzna jest dodatkiem do kobiety.
Mężczyzna jest barwnikiem/zmiennikiem/bonusem/elementem.
Kobieta jest człowiekiem.
Mężczyzna jest człowiekiem wybrakowanym.
Płeć służy do zróżnicowania DNA.
Mężczyzna jest mieszalnikiem informacji genetycznej.
Mężczyzna jest dodatkiem do kobiety.
Mężczyzna jest barwnikiem/zmiennikiem/bonusem/elementem.
Kobieta jest przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.
Mężczyzna jest teraźniejszością.
Mężczyzna jest teraźniejszością.
poniedziałek, 9 stycznia 2012
SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE
*ELEUTHERYZM* 20 i 21
SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE
Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
Sensem życia człowieka jest proces.
Sensem życia jest przeobrażenie.
Sensem życia człowieka jest proces.
Sensem życia jest przeobrażenie.
Człowiek jest twórcą swego życia.
Człowiek tworzy sens swego życia.
Człowiek stwarza siebie.
Nad sensem życia pochylali się najtężsi mędrcy, ale... nikt nie doszedł do sensownego i zadowalającego wszystkich rozwiązania. :-))) Eleutheryzm widzi sens życia w przeobrażeniu. Powstaje zygota, rozwija się embrion w łonie matki, przechodzi w płód, rodzi się niemowlę, rośnie dziecko, staje się nastolatkiem, dorosłym, dojrzałym, starszym i umiera. W samym tym biologicznym cyklu życia, mamy już kompletne przeobrażenia, ciągły proces. Dziecko (powiedzmy lat 5) to nie człowiek dorosły (w Polsce w wieku 18 lat). A przecież przeobrażamy się także wewnętrznie, psychicznie. Wszystko ma wpływ na nasze przeobrażenie, i wychowanie, i DNA, i kraj zamieszkania, i relacje z innymi ludźmi, i tzw. doświadczenie, czyli wydarzenia w naszym życiu i wybory, które podejmujemy (skrajne: narkomania czy zakon), i wiele innych rzeczy. Ale człowiek zawsze ma wybór. Dlatego człowiek sam stwarza siebie i sens swego życia na Ziemi. Czyli np. dziennikarz widzi sens swego życia w informowaniu, nauczyciel w nauczaniu, złodziej w kradzieży, piosenkarz w śpiewaniu, aktor w graniu, matka w rodzeniu dzieci, misjonarz w nawracaniu na wiarę, rolnik w pracy na roli, alkoholik w piciu... Są też tacy, którzy sens życia widzą w nie robieniu nic, ewentualnie w życiu chwilą bez jakiegokolwiek planu oraz tacy, którzy odrzucają życie i popełniają samobójstwo. I co najważniejsze: każdy człowiek jest ważny, niezwykły, jedyny, dlatego nie ma jednej drogi życia, jednego sensu życia prawdziwego, właściwego, nakazanego, dobrego. (Bo nie ma dobra, prawdy, równości, a jest zmiana). Wszystkie wybory są tak samo dobre lub niedobre, piękne lub brzydkie, wzniosłe lub płytkie = ich wartość opiera się na znaczeniu jakie nadaje im twórca. Należy to uszanować. Każdy człowiek sam wybiera swoją drogę życia, swój sens życia. Ma wolną wolę i wolny wybór, jest wyjątkowy i niepowtarzalny, więc drogi innych (nawet wybitnych osób) nie mają do niego zastosowania.
Człowiek tworzy sens swego życia.
Człowiek stwarza siebie.
Nad sensem życia pochylali się najtężsi mędrcy, ale... nikt nie doszedł do sensownego i zadowalającego wszystkich rozwiązania. :-))) Eleutheryzm widzi sens życia w przeobrażeniu. Powstaje zygota, rozwija się embrion w łonie matki, przechodzi w płód, rodzi się niemowlę, rośnie dziecko, staje się nastolatkiem, dorosłym, dojrzałym, starszym i umiera. W samym tym biologicznym cyklu życia, mamy już kompletne przeobrażenia, ciągły proces. Dziecko (powiedzmy lat 5) to nie człowiek dorosły (w Polsce w wieku 18 lat). A przecież przeobrażamy się także wewnętrznie, psychicznie. Wszystko ma wpływ na nasze przeobrażenie, i wychowanie, i DNA, i kraj zamieszkania, i relacje z innymi ludźmi, i tzw. doświadczenie, czyli wydarzenia w naszym życiu i wybory, które podejmujemy (skrajne: narkomania czy zakon), i wiele innych rzeczy. Ale człowiek zawsze ma wybór. Dlatego człowiek sam stwarza siebie i sens swego życia na Ziemi. Czyli np. dziennikarz widzi sens swego życia w informowaniu, nauczyciel w nauczaniu, złodziej w kradzieży, piosenkarz w śpiewaniu, aktor w graniu, matka w rodzeniu dzieci, misjonarz w nawracaniu na wiarę, rolnik w pracy na roli, alkoholik w piciu... Są też tacy, którzy sens życia widzą w nie robieniu nic, ewentualnie w życiu chwilą bez jakiegokolwiek planu oraz tacy, którzy odrzucają życie i popełniają samobójstwo. I co najważniejsze: każdy człowiek jest ważny, niezwykły, jedyny, dlatego nie ma jednej drogi życia, jednego sensu życia prawdziwego, właściwego, nakazanego, dobrego. (Bo nie ma dobra, prawdy, równości, a jest zmiana). Wszystkie wybory są tak samo dobre lub niedobre, piękne lub brzydkie, wzniosłe lub płytkie = ich wartość opiera się na znaczeniu jakie nadaje im twórca. Należy to uszanować. Każdy człowiek sam wybiera swoją drogę życia, swój sens życia. Ma wolną wolę i wolny wybór, jest wyjątkowy i niepowtarzalny, więc drogi innych (nawet wybitnych osób) nie mają do niego zastosowania.
Wszystko może być przyczyną działania.
Wszystko może być początkiem.
Wszystko może być początkiem.
Człowiek działa pod wpływem wielu różnych czynników.
Jest wiele przyczyn działania człowieka.
Jest wiele przyczyn działania człowieka.
Podejmowanie decyzji przez człowieka jest wynikiem wielu skomplikowanych lub/i prostych czynników. Nie ma jednej przyczyny, jednej myśli, jednego zdarzenia. Pod wpływem wielu czynników powstaje impuls, POL, czyli VARSAVA, która przekształca się w działanie. Działanie, czyli myśl, emocja, ruch. Przykład spacer wieczorny może być spowodowany: kłótnią z małżonkiem, chęcią uniknięcia kłótni z małżonkiem, potrzebą schudnięcia, planowanym spotkaniem z kochankiem, planowanym spotkaniem z przyjaciółką, potrzebami fizjologicznymi pudla podpalanego, chęcią ułożenia poematu, chęcią opracowania perpetuum mobile, planowaną obserwacją przez lornetkę Plejad lub bez lornetki pełni Księżyca, ulgą jaką daje świeże powietrze i cisza po całym dniu z małymi bliźniakami, planowanym morderstwem teściowej, nieplanowanym chociaż pożądanym spotkaniem z arcy-interesującym mężczyzną :-))) Przyczyn takiego lub innego zachowania człowieka jest bez liku. Te przyczyny mogą sięgać wczesnego dzieciństwa lub błahego zdarzenia sprzed 5 minut. Czyli przyczyną może być przyjemność, strach, nałóg, ciekawość, przymus, duma, zazdrość, choroba, kompleks, zysk (finansowy), przypodobanie się, nienawiść, miłość, zależność, uraz...
O wpływie na nasze życie i wpływie wszystkich czynników także w artykule SENS ŚWIATA (zasada 5 Eleutheryzmu)
wtorek, 3 stycznia 2012
CZŁOWIEK; VARSAVA
*ELEUTHERYZM* 18 i 19
CZŁOWIEK; VARSAVA
Człowiek to istota z planety Ziemia.
Człowiek jest przeobrażonym wytworem POL-a.
Człowiek jest wytworem świata.
Człowiek wciąż się przeobraża.
Człowiek składa się z POL-i.
Człowiek to człowiek.
Człowiek to szaleniec.
Człowiek to schizofrenik.
Człowiek to dziwak.
Człowiek to geniusz.
Człowiek to głupiec.
Człowiek nie jest lepszy ani gorszy od innych istot, jest inny.
Ciało to nie człowiek.
Dusza to nie człowiek.
Ciało i dusza to też nie człowiek.
Człowiek jest zdolny do największej szlachetności i największej podłości.
Zaczynam już szeroki dział poświęcony człowiekowi. Najbliższy nam. :-))) Człowiek jest człowiekiem, nie zwierzęciem czy robotem czy bogiem, dlatego też postępuje jak człowiek. Popełnia błędy, lubi sex, obżera się, morduje, ratuje przed śmiercią, narzeka, cieszy się, rzeźbi Nike, tworzy filozofie... Cały problem polega na katowaniu człowieka idiotycznymi dogmatami religijnymi, społecznymi, politycznymi, nacjonalistycznymi, rasowymi i innymi. Po co? Człowiek jest człowiekiem i zachowuje się jak człowiek. Najbardziej święty również ma swoje słabości i dziwactwa, których nie aprobujemy. Taki Jezus np. :-))) Nie opanujemy naszych emocji, naszych myśli i naszych czynów, bo jest to po prostu niemożliwe. Musimy brać człowieka takim jaki jest. Tacy jesteśmy. Człowiekowaci. :-))) Ponieważ nie ma dualizmu, więc nie ma też ciała i duszy. Czyli człowiek jak wszystko na tym świecie składa się z POL-i. POL-e tworzą różnorakie struktury, czyli np. komórki, kości, nienawiść, śmiech, planowanie, pamięć... Człowiek jest sumą POL-i i wtórnych procesów przez nie wytworzonych, czyli myślenia, uczuć i ruchu, i kolejnych wtórnych procesów wynikających z nich... Czyli człowiek jest sumą wtórności, jest skutkiem wtórności, jest jedną wielką wtórnością. To jak fala od wrzuconego kamienia do wody, zatacza coraz szersze i dalsze kręgi. Człowiek nie jest ciągle ten sam. Jest za każdym razem inny. Tego samego dnia jest już za każdym razem inny. Bo nic nie stoi w miejscu. Czyli człowiek wciąż się zmienia, przeobraża.
Varsava to nonstopiczne tworzenie.
VARSAVA/START/IMPULS/ISKRA/TWÓR/POCZĄTEK/NARODZINY.
Coś co określamy jako świadomość jest zlepkiem różnych
elementów. Czyli ja człowiek myślę, ja jem, ja czuję, ja wiem...
Ja wiem, że jestem człowiekiem, zdaję sobie sprawę ze swego
człowieczeństwa, mam świadomość siebie jako człowieka. Tak
naprawdę to świadomość nie istnieje. :-))) Bo świadomość jest
czymś stałym ciągłym, a przecież nie ma nic niezmiennego. Jest
POL, czyli podstawowy impuls, ten start wszystkiego na tym świecie.
Oczywiście nie jest to ten sam POL, co w kościach czy w kamieniu,
czy ten pierwotny, z którego powstał nasz świat. Ten POL jest
wyspecjalizowany, niepowtarzalny, przeobrażony, i pomimo, że
istnieje także w np. rosomaku (tak rosomak zdaje sobie sprawę ze
swojej rosomakowatości :-))) ), to nasz człowiekowaty jest już
inny i dlatego nadałam mu nową nazwę. VARSAVA od najpiękniejszego
i najlepszego miasta w Polsce :-))) Czyli varsava to początek,
nonstopiczne narodziny, ciągłe poczęcie. Nonstopiczne, czyli
tworzące się od nowa, powstające na nowo- to cały czas nowy
start, nowy twór. Myślenie jest wtórne do varsavii, bo każda myśl
jest już działaniem, energią. Czyli emocje jak miłość, ruch jak
kopnięcie w dupę kogoś, także są wytworem varsavii. I bicie
serca oraz oddychanie jest wtórne do varsavii, czyli automatyczne
wydawałoby się odruchy. Varsava jest pierwsza. Varsava jest
pramatką wszelkich naszych, ludzkich decyzji i działań. Varsava
(czyli ten ludzki start-POL) jest właśnie tym czymś w nas
ludziach, co w pewnym momencie zdało sobie sprawę z tego, że jest
człowiekiem... I teraz już wiemy, że nie jesteśmy rosomakami.
:-)))
Wahałam się trochę czy zostawić nową specjalną nazwę VARSAVA, ponieważ bezsensownym jest stwarzanie nowych bytów, ale popularne słowa: "świadomość", "dusza", "poznanie", są nieadekwatne do mojego specjalnego POL-a. Można zamiennie używać nazwy "ludzki POL", bo jest to cały czas ten sam POL, ale ludziom trudno to sobie wyobrazić, niech więc zostanie VARSAVA.
środa, 21 grudnia 2011
PAŃSTWO; UNICIVITAS
*ELEUTHERYZM* 16 i 17
PAŃSTWO; UNICIVITAS
Każdy system rządów jest nienaturalny.
Każdy system rządów jest niesprawiedliwy.
Każdy system rządów ogranicza wolność człowieka.
Państwo z zasady jest wrogiem człowieka.
Człowiek jest formą.
Ciąg dalszy szerokiego tematu wolności. Państwo, czyli każdy system rządów, jak każdy system jest sprzeczny z ideą wolności. Jest sprzeczny zatem z indywiduum. Jest sprzeczny z człowiekiem. Jest sprzeczny z egoizmem. To wieczny konflikt jednostki z władzą. System jest narzucony, przeszły, sztuczny, niewybrany, konserwatywny, stały. Obecnie nie mamy wyboru. System jest, nie jest dobrowolny, tylko zastany. System ogranicza naszą wolność do minimum. Na przykład: możemy teoretycznie podróżować wszędzie, ale nie za granicę (bez paszportu to niemożliwe), nie możemy wybrać na prezydenta kraju każdej osoby (procedura wyborcza), nie możemy paradować nago wszędzie (czeka nas dom wariatów lub areszt)... Nie możemy sami wybrać swojej drogi życia. Jesteśmy poddani kontroli, opisani, zważeni, opatrzeni etykietą i w służbie państwa (dowody, akty urodzenia, karty chorobowe, umowy o pracę, prawa jazdy, PIT-y...), tworu z zasady sztucznego, który teoretycznie stoi na straży naszego dobra i wolności, a w rzeczywistości wywiera na nas presję, abyśmy robili to co do nas należy. Wspierali system, jako kolejny trybik w ogromnej machinie i podtrzymywali istniejący status quo. Nie mamy wolności. Na czele państw stoi grupka ludzi, czyli grupka ludzi rządzi nami i światem. Grupka ludzi kontroluje wszystko. Grupka ludzi teoretycznie wybrana przez nas, ale to iluzja. My pracujemy na ten system cały czas. Społeczeństwo zostało wymyślone na użytek państw. Społeczeństwem łatwiej rządzić niż jednostkami. Jesteśmy urabiani i wkładani w formę. Człowiek to obecnie forma. Ma być utylitarny. Ma odegrać swoją rolę. Jego cele, życie są ściśle określone jeszcze przed narodzeniem. Bo zachowuje to istniejący porządek, zachowuje system. Bez społeczeństwa, które podtrzymuje system, nie byłoby państw, nie byłoby systemu.
Unimundus, unicivitas, multipopulus.
W przyszłości powstanie jedno państwo na całym globie. Jeden świat, jedno państwo, wiele narodów. UNICIVITAS. Do tego dążą niektórzy rządzący (czyli posiadający siłę: władzę, broń, bogactwo). O ile teraz możemy (z olbrzymim trudem) zmienić jeszcze swoje państwo (z powodu podatków, reżimu, biedy, wojny... w państwie urodzenia) i osiedlić się w innym, to w przyszłości (nie tak dalekiej) nie będziemy mogli uciec. Już teraz mamy unie (gospodarcze, militarne, walutowe) wielu krajów, to zalążek przyszłego unicivitas - jednego państwa. Oczywiście to wszystko dla nas, dla ludzi, aby ułatwić nam życie... Pozostaje zawsze Księżyc. :-)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
