poniedziałek, 9 stycznia 2012

SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE


*ELEUTHERYZM* 20 i 21

SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE


        Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
        Sensem życia człowieka jest proces.
        Sensem życia jest przeobrażenie.
        Człowiek jest twórcą swego życia.
        Człowiek tworzy sens swego życia.
        Człowiek stwarza siebie.

Nad sensem życia pochylali się najtężsi mędrcy, ale... nikt nie doszedł do sensownego i zadowalającego wszystkich rozwiązania. :-))) Eleutheryzm widzi sens życia w przeobrażeniu. Powstaje zygota, rozwija się embrion w łonie matki, przechodzi w płód, rodzi się niemowlę, rośnie dziecko, staje się nastolatkiem, dorosłym, dojrzałym, starszym i umiera. W samym tym biologicznym cyklu życia, mamy już kompletne przeobrażenia, ciągły proces. Dziecko (powiedzmy lat 5) to nie człowiek dorosły (w Polsce w wieku 18 lat). A przecież przeobrażamy się także wewnętrznie, psychicznie. Wszystko ma wpływ na nasze przeobrażenie, i wychowanie, i DNA, i kraj zamieszkania, i relacje z innymi ludźmi, i tzw. doświadczenie, czyli wydarzenia w naszym życiu i wybory, które podejmujemy (skrajne: narkomania czy zakon), i wiele innych rzeczy. Ale człowiek zawsze ma wybór. Dlatego człowiek sam stwarza siebie i sens swego życia na Ziemi. Czyli np. dziennikarz widzi sens swego życia w informowaniu, nauczyciel w nauczaniu, złodziej w kradzieży, piosenkarz w śpiewaniu, aktor w graniu, matka w rodzeniu dzieci, misjonarz w nawracaniu na wiarę, rolnik w pracy na roli, alkoholik w piciu... Są też tacy, którzy sens życia widzą w nie robieniu nic, ewentualnie w życiu chwilą bez jakiegokolwiek planu oraz tacy, którzy odrzucają życie i popełniają samobójstwo. I co najważniejsze: każdy człowiek jest ważny, niezwykły, jedyny, dlatego nie ma jednej drogi życia, jednego sensu życia prawdziwego, właściwego, nakazanego, dobrego. (Bo nie ma dobra, prawdy, równości, a jest zmiana). Wszystkie wybory są tak samo dobre lub niedobre, piękne lub brzydkie, wzniosłe lub płytkie = ich wartość opiera się na znaczeniu jakie nadaje im twórca. Należy to uszanować. Każdy człowiek sam wybiera swoją drogę życia, swój sens życia. Ma wolną wolę i wolny wybór, jest wyjątkowy i niepowtarzalny, więc drogi innych (nawet wybitnych osób) nie mają do niego zastosowania.

         Wszystko może być przyczyną działania.
         Wszystko może być początkiem.
         Człowiek działa pod wpływem wielu różnych czynników.
         Jest wiele przyczyn działania człowieka.
Podejmowanie decyzji przez człowieka jest wynikiem wielu skomplikowanych lub/i prostych czynników. Nie ma jednej przyczyny, jednej myśli, jednego zdarzenia. Pod wpływem wielu czynników powstaje impuls, POL, czyli VARSAVA, która przekształca się w działanie. Działanie, czyli myśl, emocja, ruch. Przykład spacer wieczorny może być spowodowany: kłótnią z małżonkiem, chęcią uniknięcia kłótni z małżonkiem, potrzebą schudnięcia, planowanym spotkaniem z kochankiem, planowanym spotkaniem z przyjaciółką, potrzebami fizjologicznymi pudla podpalanego, chęcią ułożenia poematu, chęcią opracowania perpetuum mobile, planowaną obserwacją przez lornetkę Plejad lub bez lornetki pełni Księżyca, ulgą jaką daje świeże powietrze i cisza po całym dniu z małymi bliźniakami, planowanym morderstwem teściowej, nieplanowanym chociaż pożądanym spotkaniem z arcy-interesującym mężczyzną :-))) Przyczyn takiego lub innego zachowania człowieka jest bez liku. Te przyczyny mogą sięgać wczesnego dzieciństwa lub błahego zdarzenia sprzed 5 minut. Czyli przyczyną może być przyjemność, strach, nałóg, ciekawość, przymus, duma, zazdrość, choroba, kompleks, zysk (finansowy), przypodobanie się, nienawiść, miłość, zależność, uraz...
O wpływie na nasze życie i wpływie wszystkich czynników także w artykule SENS ŚWIATA (zasada 5 Eleutheryzmu)

wtorek, 3 stycznia 2012

CZŁOWIEK; VARSAVA


*ELEUTHERYZM* 18 i 19

CZŁOWIEK; VARSAVA


       Człowiek to istota z planety Ziemia.

       Człowiek jest przeobrażonym wytworem POL-a.
       Człowiek jest wytworem świata.
      
       Człowiek wciąż się przeobraża.

       Człowiek składa się z POL-i.

       Człowiek to człowiek.
      
       Człowiek to szaleniec.
       Człowiek to schizofrenik.
       Człowiek to dziwak.
   
       Człowiek to geniusz.
       Człowiek to głupiec.

       Człowiek nie jest lepszy ani gorszy od innych istot, jest inny.

       Ciało to nie człowiek.
       Dusza to nie człowiek.
       Ciało i dusza to też nie człowiek.

       Człowiek jest zdolny do największej szlachetności i największej podłości.

Zaczynam już szeroki dział poświęcony człowiekowi. Najbliższy nam. :-))) Człowiek jest człowiekiem, nie zwierzęciem czy robotem czy bogiem, dlatego też postępuje jak człowiek. Popełnia błędy, lubi sex, obżera się, morduje, ratuje przed śmiercią, narzeka, cieszy się, rzeźbi Nike, tworzy filozofie... Cały problem polega na katowaniu człowieka idiotycznymi dogmatami religijnymi, społecznymi, politycznymi, nacjonalistycznymi, rasowymi i innymi. Po co? Człowiek jest człowiekiem i zachowuje się jak człowiek. Najbardziej święty również ma swoje słabości i dziwactwa, których nie aprobujemy. Taki Jezus np. :-))) Nie opanujemy naszych emocji, naszych myśli i naszych czynów, bo jest to po prostu niemożliwe. Musimy brać człowieka takim jaki jest. Tacy jesteśmy. Człowiekowaci. :-))) Ponieważ nie ma dualizmu, więc nie ma też ciała i duszy. Czyli człowiek jak wszystko na tym świecie składa się z POL-i. POL-e tworzą różnorakie struktury, czyli np. komórki, kości, nienawiść,  śmiech, planowanie, pamięć... Człowiek jest sumą POL-i i wtórnych procesów przez nie wytworzonych, czyli myślenia, uczuć i ruchu, i kolejnych wtórnych procesów wynikających z nich... Czyli człowiek jest sumą wtórności, jest skutkiem wtórności, jest jedną wielką wtórnością. To jak fala od wrzuconego kamienia do wody, zatacza coraz szersze i dalsze kręgi. Człowiek nie jest ciągle ten sam. Jest za każdym razem inny. Tego samego dnia jest już za każdym razem inny. Bo nic nie stoi w miejscu. Czyli człowiek wciąż się zmienia, przeobraża.

       Varsava to nonstopiczne tworzenie.
VARSAVA/START/IMPULS/ISKRA/TWÓR/POCZĄTEK/NARODZINY. Coś co określamy jako świadomość jest zlepkiem różnych elementów. Czyli ja człowiek myślę, ja jem, ja czuję, ja wiem... Ja wiem, że jestem człowiekiem, zdaję sobie sprawę ze swego człowieczeństwa, mam świadomość siebie jako człowieka. Tak naprawdę to świadomość nie istnieje. :-))) Bo świadomość jest czymś stałym ciągłym, a przecież nie ma nic niezmiennego. Jest POL, czyli podstawowy impuls, ten start wszystkiego na tym świecie. Oczywiście nie jest to ten sam POL, co w kościach czy w kamieniu, czy ten pierwotny, z którego powstał nasz świat. Ten POL jest wyspecjalizowany, niepowtarzalny, przeobrażony, i pomimo, że istnieje także w np. rosomaku (tak rosomak zdaje sobie sprawę ze swojej rosomakowatości :-))) ), to nasz człowiekowaty jest już inny i dlatego nadałam mu nową nazwę. VARSAVA od najpiękniejszego i najlepszego miasta w Polsce :-))) Czyli varsava to początek, nonstopiczne narodziny, ciągłe poczęcie. Nonstopiczne, czyli tworzące się od nowa, powstające na nowo- to cały czas nowy start, nowy twór. Myślenie jest wtórne do varsavii, bo każda myśl jest już działaniem, energią. Czyli emocje jak miłość, ruch jak kopnięcie w dupę kogoś, także są wytworem varsavii. I bicie serca oraz oddychanie jest wtórne do varsavii, czyli automatyczne wydawałoby się odruchy. Varsava jest pierwsza. Varsava jest pramatką wszelkich naszych, ludzkich decyzji i działań. Varsava (czyli ten ludzki start-POL) jest właśnie tym czymś w nas ludziach, co w pewnym momencie zdało sobie sprawę z tego, że jest człowiekiem... I teraz już wiemy, że nie jesteśmy rosomakami. :-)))
Wahałam się trochę czy zostawić nową specjalną nazwę VARSAVA, ponieważ bezsensownym jest stwarzanie nowych bytów, ale popularne słowa: "świadomość", "dusza", "poznanie", są nieadekwatne do mojego specjalnego POL-a. Można zamiennie używać nazwy "ludzki POL", bo jest to cały czas ten sam POL, ale ludziom trudno to sobie wyobrazić, niech więc zostanie VARSAVA.