Drzewa, krokodyle, woda, człowiek żyje, czuje i myśli. Wszystkie organizmy zawierają w sobie POL. Drzewa odczuwają strach i odsuwają się w momencie uderzenia piły tarczowej. Krokodyle planują kampanię osaczenia zebry. Woda pamięta informacje o zarazie. Człowiek żyje :-))) Kryształy ametystu mają właściwości uzdrawiające. Grzyby wiedzą, które drzewo jest dla nich odpowiednim współ-żywicielem. Pszczoły bez problemu odnajdują drogę do ula i matki pszczelej. Wrony moczą kawałki suchego chleba w wodzie, aby móc je połknąć. Szympansy rysują i rozwiązują proste zadania arytmetyczne.
Tylko niektórym ludziom wydaje się, że oni są panami stworzenia i ziemia należy do nich. :-))) Różnorodność natury jest niewyobrażalna. A mówimy tylko o Ziemi.
Wszystko zawiera w sobie POL, więc ma energię, więc żyje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZWIERZĘTA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZWIERZĘTA. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 września 2019
sobota, 10 grudnia 2011
JEDNOŚĆ; ISTOTY ŻYWE
*ELEUTHERYZM* 7 i 8 ZASADA
JEDNOŚĆ; ISTOTY ŻYWE
Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
Wszyscy jesteśmy połączeni.
Świat jest jednością i całością.
Kolejna bardzo ważna zasada Eleutheryzmu. JEDNOŚĆ=CAŁOŚĆ/ELEMENT=ZBIÓR/CZŁOWIEK=ŚWIAT. Cały świat jest połączony poprzez POL-e, będące częścią wszystkiego od ziarnka pasku po człowieka, oraz poprzez działanie (energię, myśl, ruch) wytwarzane przez wszystkie elementy świata. Uwaga! Działanie jest wtórne do POL-a, czyli POL jest impulsem do działania! Nieustanne przeobrażenia powodują, że cały czas nasze POL-e się wymieniają, łączą, likwidują, rozmnażają. Czyli jesteśmy w kontakcie, jesteśmy w łączności, jesteśmy w zależności z wszystkim na świecie: z glonojadami, łupkami, leniwcami, mężczyznami... :-))) Cały czas istnieje wymiana POL-i i wysyłana jest energia, dlatego świat jest cały czas połączony, jest całością pomimo wzajemnej odrębności jego elementów. Dobry przykład to woda, czyli H2O. Wodór i tlen ewoluują, rozpadają się i łączą tworząc wodę, ale cały czas istnieje też odrębny wodór i odrębny tlen na świecie, który tworzy inne konfiguracje, np. ropę naftową. To połączenie jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem, ponieważ np. każda myśl (działanie) i każdy rozpad POL-i powoduje natychmiastową reakcję. Jedno zmienione POL zmienia inne POL-e, ponieważ wszystko jest całością.
Wszystko co żyje - czuje i myśli.
Wszystkie istoty żywe są równe.
Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych.
Człowiek jest inny.
Wszyscy jesteśmy różni, wszyscy jesteśmy podobni.
Wszystkie elementy świata mają własne cele.
Ta zasada wynika z poprzedniej oraz nawiązuje do POL-a. Skoro wszyscy jesteśmy połączeni oraz posiadamy podstawowy element, czyli POL-a, to pomimo różnic (zasada różnorodności) jesteśmy podobni. Dlatego też wszystko ma własny cel działania - wynikający z POL-a (tego impulsu). Wodór, rak, brzoza, łasica, człowiek. Oczywiście te interesy są sprzeczne. Stąd wieczna wojna na świecie, gdzie krzyżują się rozmaite dążenia. Ale wszyscy jesteśmy w sumie podobni (powstaliśmy z jednego POL-a). Wszystkie istoty żywe są równe. Człowiek nie jest panem stworzenia, nie jest lepszy w żaden sposób od np. maku polnego. Jest inny, ponieważ ma inny zestaw POL-i i i inną historię. Każdy żywy organizm myśli i czuje. Dąb, pieczarka, kozica górska, człowiek, gronkowiec, karp, euglena. Dlatego też Eleutheryzm nie popiera wegetarianizmu (bo dlaczego tylko zwierząt-i to bez ryb nie można jeść, a rośliny, które także są istotami żywymi tak) i innych odmian "nie spożywania innych istot żywych" (jak np. dżinizm). Człowiek jest wszystkożerny (tak jest skonstruowany) i dopóki nie powstanie w pełni syntetyczna żywność musimy odżywiać się tym co jest na świecie, bo inaczej zginiemy z głodu. Ale Eleutheryzm zdecydowanie nie popiera wszelkich działań, które służą jedynie człowiekowi i to w minimalnym zakresie typu badań na zwierzętach czy roślinach (dermatologicznych, medycznych), specjalnych hodowli nastawionych na tuczenie zwierząt i ich pożeranie (z klatkami, betonem i brakiem świeżego powietrza), zabaw genetycznych na organizmach żywych (pomidor który jest czerwony i rośnie w zimie itp.), polowań (dla przyjemności, dla sportu, dla kontroli urodzeń, dla pieniędzy), zoo, cyrk itp. dla bawienia publiczności, zwierzęta w służbie człowieka (psy, słonie, małpy, konie...), niszczenie środowiska naturalnego przez postępującą industrializację (nowe hipermarkety, nowe zakłady, nowe bloki, nowe autostrady...) i wiele innych. Pomijając już krzywdę jaką człowiek wyrządza innym istotom (które są mu równe), jest to droga ku zagładzie, ponieważ te istoty albo wyginą, albo (co byłoby dużo lepsze) przeobrażą się i pewnego dnia zaczną tuczyć ludzi i ich zjadać. :-)))
sobota, 3 grudnia 2011
ASYMETRIA; PRZYCZYNA-SKUTEK
*ELEUTHERYZM* 3 i 4 ZASADA
ASYMETRIA; PRZYCZYNA-SKUTEK
Nie ma doskonałości.
Nic nie jest doskonałe.
Doskonałość nie istnieje.
Doskonałość to iluzja.
Istnieje asymetria.
Istnieje różnorodność.
Świat nie jest doskonały.
Świat nie jest idealny.
Świat jest asymetryczny.
Świat jest różnorodny.
Świat jest nielogiczny.
Człowiek nie jest doskonały.
Nie ma idealności.
Idealność to iluzja.
Trzecia ważna teza Eleutheryzmu. Asymetria/Niedoskonałość/Różnica/Nie idealność/Brak perfekcji. Wynika także z pierwszej, czyli ze zmienności. Jeżeli wszystko się zmienia, nie można osiągnąć perfekcji, stanu harmonii. Świat jest asymetryczny. Różnorodność jest naturalna. Przykładem może być zaludnienie ziemi, gdzie niektóre obszary są wręcz przeludnione (Chiny), a inne wręcz wymarłe (Antarktyda). Ten sam trend obserwujemy w przypadku np. żubrów, pogody, bogactwa, słodkiej wody. Asymetria wydaje się odchyleniem od normy, ale tylko z punktu widzenia człowieka. To w człowieku istnieje potrzeba harmonii (czyli pewnej stałej idealnej), a świat wydaje się uporządkowany tylko z pozoru. Świat jest nielogiczny. Przerośnięty kolorowy ogon samca pawia jest tutaj dobrym przykładem. Oczywiście teoretycznie jest mu potrzebny, aby zdobyć samicę i przekazać swoje geny, ale przecież natura (paw) mogłaby wynaleźć lepszy sposób, aby doszło do zapłodnienia. Czyż pawie (natura) są tak głupie? Jest zatem inny powód (skutek) takiego ogona u pawi. Coś/ktoś podtrzymuje istniejący stan rzeczy, czyli ciągły rozrost ogonów samców pawi. :-)))
Artykuł poświęcony w całości braku symetrii> ASYMETRIA.
Jest przyczyna i skutek we wszystkim.
Świat jest w stanie ciągłej wojny.
Każdy ma inny cel w życiu.
Nie istnieje los.
Nie istnieje przypadek.
Nie istnieje przypadek, są tylko sprzeczne interesy.
Czwarta podstawowa teza. Przyczyna-Skutek/Elementy-Zbiór/Wielość-Jedność. Uwaga-to nie chaos! To konflikt interesów. Chaos jest bezwładem, działa przypadek. Świat nie jest przypadkowy. Świat nie jest uporządkowany. Świat jest pełen sprzeczności. Ile bytów, tyle dążeń. Wygrywa ten/ta/to, którego chcenie jest najwyższe, największe, najszybsze, najsilniejsze, najlepsze. Na ziemi żyją różne istoty, o różnej budowie i różnych celach. Żyto, kameleony, ludzie, gronkowce. Wszystkie te organizmy koegzystują, a jednocześnie toczą ze sobą wojnę. Ich cele są sprzeczne. Mało tego, ich najmniejsze części, wnętrza, także mają sprzeczne interesy. Czyli występuje nie tylko konflikt na poziomie typu człowiek: Pani A, ale również na poziomie część składowa człowieka: neuronu, genu i POL-a w Pani A. Wszystkie obecne wydarzenia mają swój początek, swoją przyczynę. Tych przyczyn może być trzy lub milion. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Z wielu elementów powstaje jeden zbiór. Wiele może być przyczyn rozwodu, burzy, sławy, wyjścia na dwór... Ale to nie przeznaczenie. Przeznaczenie to determinant przed narodzinami, przed powstaniem czegoś/kogoś. A przecież wszystko może się wydarzyć, bo świat się zmienia. W ostatniej chwili jeden element, jedno chcenie może zaburzyć pewny (wydawałoby się) wynik. Czyż to nie piękne!
wtorek, 29 listopada 2011
PODSTAWY
*ELEUTHERYZM* ZASADY
PODSTAWY
Wszystko
się zmienia.
Wszystko jest procesem.
Wszystko jest przeobrażeniem.
Wszystko ma początek i koniec.
Nie ma zawsze.
Nic nie trwa wiecznie.
Nie ma ciągłości.
Nie ma nieskończoności.
Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
Sensem życia człowieka jest proces.
Nic się dwa razy nie zdarza.
Człowiek to człowiek. Nie bóg, zwierzę, maszyna, roślina, planeta.
Jest przyczyna i skutek we wszystkim.
Nie istnieje przypadek.
Wszystko można dowieść, wszystko da się zanegować.
Człowiek jest miarą wszechrzeczy dla człowieka.
Jedno jest pewne - nie ma nic pewnego na tym świecie.
Wszystko jest względne.
Nie ma doskonałości.
Nic nie jest doskonałe.
Doskonałość nie istnieje.
Doskonałość to iluzja.
Nie ma dobra i zła.
Nie istnieje moralność.
Moralność to abstrakt.
Nie ma sprawiedliwości.
Nie ma równości.
Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
Wszyscy jesteśmy połączeni.
Najmniejszą cząstką tego świata jest POL. POL jest we wszystkim.
Człowiek jest subiektywny.
Człowiek nie może być obiektywny.
Istnieje asymetria.
Istnieje różnorodność.
Wszystko co żyje - czuje i myśli. Ludzie, zwierzęta, rośliny, wirusy.
Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych. Człowiek jest inny.
Kobieta powstała wcześniej niż mężczyzna.
Ten świat powstał z POL-a.
POL to nie energia. POL to POL.
Energia jest działaniem. Myśl jest działaniem. Ruch jest działaniem.
Czas nie istnieje.
Istnieje zmiana.
Świat narodził się i zginie.
Człowiek rodzi się i umiera.
Człowiek ma początek i koniec.
Religia to system filozoficzny.
Nie można zaznać wszystkiego.
Nie można pomyśleć wszystkiego.
Człowiek jest geniuszem i głupcem jednocześnie. Nie realizuje nawet 10% swoich możliwości.
Człowiek może więcej niż filozof jest w stanie sobie teraz wyobrazić.
Człowiek ma ogromne możliwości.
Człowiek ma ograniczone możliwości.
Całkowite poznanie świata nie jest możliwe.
Człowiek odkryje jeszcze rzeczy, które będą sprzeczne z logiką i obecną nauką.
Każdy system rządów jest nienaturalny.
Każdy system rządów jest niesprawiedliwy.
Każdy system rządów ogranicza wolność człowieka.
Wszystko jest procesem.
Wszystko jest przeobrażeniem.
Wszystko ma początek i koniec.
Nie ma zawsze.
Nic nie trwa wiecznie.
Nie ma ciągłości.
Nie ma nieskończoności.
Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
Sensem życia człowieka jest proces.
Nic się dwa razy nie zdarza.
Człowiek to człowiek. Nie bóg, zwierzę, maszyna, roślina, planeta.
Jest przyczyna i skutek we wszystkim.
Nie istnieje przypadek.
Wszystko można dowieść, wszystko da się zanegować.
Człowiek jest miarą wszechrzeczy dla człowieka.
Jedno jest pewne - nie ma nic pewnego na tym świecie.
Wszystko jest względne.
Nie ma doskonałości.
Nic nie jest doskonałe.
Doskonałość nie istnieje.
Doskonałość to iluzja.
Nie ma dobra i zła.
Nie istnieje moralność.
Moralność to abstrakt.
Nie ma sprawiedliwości.
Nie ma równości.
Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
Wszyscy jesteśmy połączeni.
Najmniejszą cząstką tego świata jest POL. POL jest we wszystkim.
Człowiek jest subiektywny.
Człowiek nie może być obiektywny.
Istnieje asymetria.
Istnieje różnorodność.
Wszystko co żyje - czuje i myśli. Ludzie, zwierzęta, rośliny, wirusy.
Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych. Człowiek jest inny.
Kobieta powstała wcześniej niż mężczyzna.
Ten świat powstał z POL-a.
POL to nie energia. POL to POL.
Energia jest działaniem. Myśl jest działaniem. Ruch jest działaniem.
Czas nie istnieje.
Istnieje zmiana.
Świat narodził się i zginie.
Człowiek rodzi się i umiera.
Człowiek ma początek i koniec.
Religia to system filozoficzny.
Nie można zaznać wszystkiego.
Nie można pomyśleć wszystkiego.
Człowiek jest geniuszem i głupcem jednocześnie. Nie realizuje nawet 10% swoich możliwości.
Człowiek może więcej niż filozof jest w stanie sobie teraz wyobrazić.
Człowiek ma ogromne możliwości.
Człowiek ma ograniczone możliwości.
Całkowite poznanie świata nie jest możliwe.
Człowiek odkryje jeszcze rzeczy, które będą sprzeczne z logiką i obecną nauką.
Każdy system rządów jest nienaturalny.
Każdy system rządów jest niesprawiedliwy.
Każdy system rządów ogranicza wolność człowieka.
piątek, 18 listopada 2011
POL
*ELEUTHERYZM* ZASADA
POL
POL
to moja nazwa (zastrzeżona!) pewnego konceptu filozoficznego, jak łatwo się domyślić od nazwy
POLSKA-tak patriotycznie. To najmniejsze minimum z którego zbudowany
jest wszechświat (mniejsze niż atom). Czyli inaczej energia,
cząstka, coś, mikron, to, i jak kto chce. Dla mnie to <<POL>>.
Rodzaj nijaki. Nie wierzę w dualizm, więc to POL jest wszędzie, we
wszystkim, w człowieku, chmurach, ptaku, kamieniu, drzewie i
krześle, Jowiszu, czarnej dziurze (w istotach, rzeczach i falach
radiowych). POL było na samym początku i od tego rozpoczął się
wszechświat nam znany, w którym żyjemy. Czyli POL to taka iskra
początkowa (jestem ateistą). POL wytworzyło inne POL-e i tak
powstały pierwiastki, komórki, kości, fale elektromagnetyczne,
wiatr, planety, zboże i człowiek. POL tworzy rozmaite konfiguracje,
proste jak wodór i złożone jak nosorożec, ale jest składową
częścią wszystkiego co nas otacza. Ta energia, POL wibruje i
przenika wszystko i cały czas jest w ruchu, jak u Heraklita. Zmienia
się. Ale nadal na poziomie podstawowym pozostaje POL-em.
Nie mogę tutaj zrobić mapki poglądowej (jestem wzrokowcem i rysuję wszelkie moje podstawowe koncepcje), a szkoda, bo najlepszy przykład jest z palcem. Mamy przykład 1: palec Pana X, który żyje. Jego palec (powiedzmy kciuk) jak i Pan X jest zbudowany z POL-i w różnych układach (serce, dusza, tkanka) i ten palec jest innym palcem niż pozostałe przykłady, ma inną energię i inny zestaw POL-i! Przykład 2: palec Pana X, który umarł biedny i leży pod ziemią i się już częściowo rozłożył-jego POL-e w palcu, który został samą kością są inne, ale to także to samo POL. Przykład 3: palec Pana X został perfidnie odcięty przez maniaka sadystę i przechowywany jest przez niego w słoju z formaliną-tutaj POL-e są też inne, i palec też jest inny. Przykład ostatni 4: przed śmiercią w wypadku Pan X zrzekł się łaskawie swoich organów i jego palec przyszyto Pani Z, która żyje nadal, Pani Z ma inny zestaw POL-i, i chociaż posiada ten sam wydawałoby się palec Pana X, to jest to już inny palec z innymi POL-ami. Czyli wszystkie 4 palce Pana X są innymi palcami, mają inne POL-e i powinny nazywać się inaczej, mamy tylko złudzenie, że jest to ten sam palec.
Zresztą tak samo jest z ludźmi. Problem Stillera, Kierkegaarda i Lutra - czy jesteśmy tacy sami czy inni? Oczywiście, że inni! Ja to nie ta sama osoba co 5 lat temu, mało miesiąc temu! Mam już inne POL-e, czyli inną energię, inne ciało, inne myśli. Czyli niby to samo, POL, ale w różnych konfiguracjach i za każdym razem jest czymś innym.
Te POL-e jednocześnie są związane z innymi POL-ami, więc wciąż następuje wymiana, zamiana, odrzucanie, przyciąganie, niszczenie, narodziny, itd. To nam się tylko wydaje, że coś trwa wiecznie takie samo.
Jak powstał POL? Czy sam się stworzył? Za cholerę nie wiem i nawet nie zamierzam się z tym męczyć. Aczkolwiek skłaniam się ku 2 teoriom, że tak, stworzył się z czegoś wcześniejszego pra kompletnie innego samodzielnie, lub też powstał sam z siebie... to zresztą temat do innego posta dot. kosmogonii.
W każdym razie moja teoria z POL-ami (które wcześniej nazywałam jakąś energią) jest spójna z moją podstawową wyjściową myślą, że wszystko się zmienia, jest w ciągłym ruchu, ale ma swój początek i koniec. ... To też nie na dzisiaj.
Pracuję nad tym, aby mój system był spójny. Najlepiej działa jak założę coś wręcz przeciwnego i wtedy kolejno odrzucam taką teorię jako nielogiczną lub/i nieprawdziwą.
Bycie filozofem jest niezwykle przyjemne, chociaż czasem meczące, kiedy coś nam nie pasuje. Jeden element i koniec, nie można go nijak wyjaśnić, dopasować. Poza tym nigdy nie wiadomo też, kiedy przyjdzie nam do głowy celna myśl: niektóre moje perełki powstały w trakcie najnudniejszych tzw. party, na rauszu lub podczas snu (tak, zrywałam się i zapisywałam jedno ale jakie! zdanie).
POL, PL, cholera nie wkleja "gwiazdki z 4 kresek", czyli 6 promieni w tym "O" kole, PL = Symbol zastrzeżony :-)))
Nie mogę tutaj zrobić mapki poglądowej (jestem wzrokowcem i rysuję wszelkie moje podstawowe koncepcje), a szkoda, bo najlepszy przykład jest z palcem. Mamy przykład 1: palec Pana X, który żyje. Jego palec (powiedzmy kciuk) jak i Pan X jest zbudowany z POL-i w różnych układach (serce, dusza, tkanka) i ten palec jest innym palcem niż pozostałe przykłady, ma inną energię i inny zestaw POL-i! Przykład 2: palec Pana X, który umarł biedny i leży pod ziemią i się już częściowo rozłożył-jego POL-e w palcu, który został samą kością są inne, ale to także to samo POL. Przykład 3: palec Pana X został perfidnie odcięty przez maniaka sadystę i przechowywany jest przez niego w słoju z formaliną-tutaj POL-e są też inne, i palec też jest inny. Przykład ostatni 4: przed śmiercią w wypadku Pan X zrzekł się łaskawie swoich organów i jego palec przyszyto Pani Z, która żyje nadal, Pani Z ma inny zestaw POL-i, i chociaż posiada ten sam wydawałoby się palec Pana X, to jest to już inny palec z innymi POL-ami. Czyli wszystkie 4 palce Pana X są innymi palcami, mają inne POL-e i powinny nazywać się inaczej, mamy tylko złudzenie, że jest to ten sam palec.
Zresztą tak samo jest z ludźmi. Problem Stillera, Kierkegaarda i Lutra - czy jesteśmy tacy sami czy inni? Oczywiście, że inni! Ja to nie ta sama osoba co 5 lat temu, mało miesiąc temu! Mam już inne POL-e, czyli inną energię, inne ciało, inne myśli. Czyli niby to samo, POL, ale w różnych konfiguracjach i za każdym razem jest czymś innym.
Te POL-e jednocześnie są związane z innymi POL-ami, więc wciąż następuje wymiana, zamiana, odrzucanie, przyciąganie, niszczenie, narodziny, itd. To nam się tylko wydaje, że coś trwa wiecznie takie samo.
Jak powstał POL? Czy sam się stworzył? Za cholerę nie wiem i nawet nie zamierzam się z tym męczyć. Aczkolwiek skłaniam się ku 2 teoriom, że tak, stworzył się z czegoś wcześniejszego pra kompletnie innego samodzielnie, lub też powstał sam z siebie... to zresztą temat do innego posta dot. kosmogonii.
W każdym razie moja teoria z POL-ami (które wcześniej nazywałam jakąś energią) jest spójna z moją podstawową wyjściową myślą, że wszystko się zmienia, jest w ciągłym ruchu, ale ma swój początek i koniec. ... To też nie na dzisiaj.
Pracuję nad tym, aby mój system był spójny. Najlepiej działa jak założę coś wręcz przeciwnego i wtedy kolejno odrzucam taką teorię jako nielogiczną lub/i nieprawdziwą.
Bycie filozofem jest niezwykle przyjemne, chociaż czasem meczące, kiedy coś nam nie pasuje. Jeden element i koniec, nie można go nijak wyjaśnić, dopasować. Poza tym nigdy nie wiadomo też, kiedy przyjdzie nam do głowy celna myśl: niektóre moje perełki powstały w trakcie najnudniejszych tzw. party, na rauszu lub podczas snu (tak, zrywałam się i zapisywałam jedno ale jakie! zdanie).
POL, PL, cholera nie wkleja "gwiazdki z 4 kresek", czyli 6 promieni w tym "O" kole, PL = Symbol zastrzeżony :-)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)