Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WOLNOŚĆ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WOLNOŚĆ. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 maja 2013

JA

*ELEUTHERYZM*

JA

Ja. Czyli ja. :-))) Wielopiętrowa ja. Persony. Complicated ja. Części mojego ja. Nie jestem jednowymiarowa. Mam wiele zakamarków, sfer, szufladek. W każdej z nich jest cząstka mnie. Nie jestem TAKA czy ŚMAKA. Jestem różna, i taka, i taka, i taka, i taka, i taka jednocześnie. Jestem technikolor. W ciapki i pręgi, jak lamparcica. :-))) Jestem całością podzieloną. Stonogą. Geniuszem i dzieckiem. Predatorem i altruistą. Tego kogo opisuję jest mną (no też nie do końca). Jestem tym, kogo opisuję.

Człowiek wydaje się nieskończonością, niby go znasz, a tu hop: nowe horyzonty, nowa twarz, Rów Mariański, prekambr do plejstocenu, babuszka z Moskwy mająca 40 istnień. Zapominamy często, że człowiek nie jest jakiś jeden konkretny cały czas. Codziennie przez 80 lat ten sam. Stary profesor, matka Polka, młody artysta, wielka gwiazda. Otóż nie! Dla Pana X jestem taka, w tym konkretnym dniu, dla Pani Y jestem inna w innej chwili mojego życia. Przeznaczenie, splot przyczyn sprawia, że właśnie w tym momencie mam dobry lub zły humor, czynię mądrą lub głupią uwagę, wyglądam ładnie lub brzydko, jestem słaba lub silna, reaguję przyjacielsko lub agresywnie. Dlatego odbiór tej samej osoby przez wielu ludzi może być tak różny. Stąd to wieczne uskarżanie się na naszą kapryśność. My ludzie nie kaprysimy, my tacy jesteśmy, tylko osoba, z która właśnie przebywamy tego jeszcze nie zauważyła. Już nie wspominam o tak spektakularnych przemianach jak żebraczki w księżniczkę i mędrca w głupka. Także uwaga, nie przypinajmy sobie etykietek!

Odkąd wiem, że ja to ja, odkąd powstała moja samoświadomość, inaczej VARSAVA, zmieniło się fundamentalnie moje nastawienie do innych, do siebie, do świata. Nie ma dwóch ja, kiedy myślimy ja, mamy na myśli wyłącznie siebie. Ta separacja od reszty jest niezwykle przyjemna i jednocześnie intrygująca. Ja to nie on, ja to nie one. Ja to ja. Ja to istota żywa. To podstawowa subiektywność. Subiektywne odczucia, myśli, czyny. Pomimo wszelkich naszych starań byliśmy, jesteśmy i będziemy subiektywni, bo nie potrafimy wejść w drugiego człowieka, nie mówiąc już o innej istocie żywej. Postrzegamy rzeczywistość przez pryzmat naszego ja. Jesteśmy jedni jedyni. Niepowtarzalni, wyjątkowi, magiczni. :-)))

Człowieczość nie zna granic. Jedność w wielości jak Trójca Święta. Wielowymiarowość. I każde ja, każda część ciągnie w swoją stronę. Wszyscy jesteśmy po trosze schizofrenikami. Nie realizujemy się nawet w 20 % na tym najlepszym z możliwych światów, jak twierdził Wolter. Freud zauważył: "życie psychiczne jest terenem walk i zamieszek tendencji przeciwstawnych". O ile jego obsesja na punkcie sexu jest idiotyczna, to akurat tutaj ma wielką racyję. Chcę wszystkiego, chcę doświadczyć jednocześnie wszystkiego, chociaż wiem, że to niemożliwe. Chcę kilku różnych ja, kilku różnych żyć, nawet kilku różnych światów. Nie chcę wybierać, każdy wybór jest już ograniczeniem. Jak zrobię jedno, nie mogę uczestniczyć w drugim. Frustracja z powodu braku czasu, braku możliwości, braku rozsześciorzenia się jest ogromna.

Nigdy nie myślałam o sobie "kobieta". Zawsze: ja. Ja to, ja tamto. Ja. Ewentualnie: "człowiek", "istota ludzka". Ja to ja. Łapię się czasem na tym, że mruczę: "No tak, te baby!" i "Typowe dla faceta!", jakbym nie miała płci. Biologicznie jestem kobietą, co można stwierdzić na podstawie świadectwa urodzenia oraz organoleptycznie. :-))) Chociaż do końca nie wiem czy mam XX, a może XXYY? W każdym razie nigdy nie miałam problemów z określeniem swojej płci w rubrykach do tego przeznaczonych, no i z jej akceptacją. Ale jakie to ma znaczenie?

Także nie dość, że ja walczę ze sobą na wielu frontach, to na dodatek ludzie i świat walczy ze mną na wielu frontach. Jak można od tego nie zwariować??? :-)))

środa, 21 grudnia 2011

PAŃSTWO; UNICIVITAS


*ELEUTHERYZM* 16 i 17

PAŃSTWO; UNICIVITAS

      Każdy system rządów jest nienaturalny.
      Każdy system rządów jest niesprawiedliwy.
      Każdy system rządów ogranicza wolność człowieka.

      Państwo z zasady jest wrogiem człowieka.

      Człowiek jest formą.

Ciąg dalszy szerokiego tematu wolności. Państwo, czyli każdy system rządów, jak każdy system jest sprzeczny z ideą wolności. Jest sprzeczny zatem z indywiduum. Jest sprzeczny z człowiekiem. Jest sprzeczny z egoizmem. To wieczny konflikt jednostki z władzą. System jest narzucony, przeszły, sztuczny, niewybrany, konserwatywny, stały. Obecnie nie mamy wyboru. System jest, nie jest dobrowolny, tylko zastany. System ogranicza naszą wolność do minimum. Na przykład: możemy teoretycznie podróżować wszędzie, ale nie za granicę (bez paszportu to niemożliwe), nie możemy wybrać na prezydenta kraju każdej osoby (procedura wyborcza), nie możemy paradować nago wszędzie (czeka nas dom wariatów lub areszt)... Nie możemy sami wybrać swojej drogi życia. Jesteśmy poddani kontroli, opisani, zważeni, opatrzeni etykietą i w służbie państwa (dowody, akty urodzenia, karty chorobowe, umowy o pracę, prawa jazdy, PIT-y...), tworu z zasady sztucznego, który teoretycznie stoi na straży naszego dobra i wolności, a w rzeczywistości wywiera na nas presję, abyśmy robili to co do nas należy. Wspierali system, jako kolejny trybik w ogromnej machinie i podtrzymywali istniejący status quo. Nie mamy wolności. Na czele państw stoi grupka ludzi, czyli grupka ludzi rządzi nami i światem. Grupka ludzi kontroluje wszystko. Grupka ludzi teoretycznie wybrana przez nas, ale to iluzja. My pracujemy na ten system cały czas. Społeczeństwo zostało wymyślone na użytek państw. Społeczeństwem łatwiej rządzić niż jednostkami. Jesteśmy urabiani i wkładani w formę. Człowiek to obecnie forma. Ma być utylitarny. Ma odegrać swoją rolę. Jego cele, życie są ściśle określone jeszcze przed narodzeniem. Bo zachowuje to istniejący porządek, zachowuje system. Bez społeczeństwa, które podtrzymuje system, nie byłoby państw, nie byłoby systemu.


      Unimundus, unicivitas, multipopulus.

W przyszłości powstanie jedno państwo na całym globie. Jeden świat, jedno państwo, wiele narodów. UNICIVITAS. Do tego dążą niektórzy rządzący (czyli posiadający siłę: władzę, broń, bogactwo). O ile teraz możemy (z olbrzymim trudem) zmienić jeszcze swoje państwo (z powodu podatków, reżimu, biedy, wojny... w państwie urodzenia) i osiedlić się w innym, to w przyszłości (nie tak dalekiej) nie będziemy mogli uciec. Już teraz mamy unie (gospodarcze, militarne, walutowe) wielu krajów, to zalążek przyszłego unicivitas - jednego państwa. Oczywiście to wszystko dla nas, dla ludzi, aby ułatwić nam życie... Pozostaje zawsze Księżyc. :-)))

poniedziałek, 19 grudnia 2011

JEDNOSTKA-SPOŁECZEŃSTWO; WOLNOŚĆ


*ELEUTHERYZM* 14 i 15

JEDNOSTKA-SPOŁECZEŃSTWO; WOLNOŚĆ

       Człowiek nie jest istotą społeczną.
      
       Człowiek jest jeden.
       Człowiek rodzi się sam i umiera sam.

       Nie można żyć za kogoś.
      
       Jednostka jest naturalna.

       Jednostka jest zawsze contra społeczeństwo.
     
Określiłabym tę tezę jako jednostka contra społeczeństwo. Łączy się z egoizmem, względnością, subiektywizmem. Zawsze tak było i zawsze tak będzie (dopóki jest człowiek :-))) ). Eleutheryzm opowiada się za jednostką. Jednostka jest najważniejsza. Jednostka jest naturalna. Społeczeństwo jest nienaturalne. Człowiek jest sam, osobny, jednostkowy, indywidualny. Społeczeństwo jest zbiorem jednostek, a każda jednostka ma przeciwne cele, więc społeczeństwo samo w sobie jest jednostkowe. Społeczeństwo jest sztucznym tworem. Człowiek nie potrzebuje innych ludzi do szczęścia. Człowiek może żyć sam. Człowiek może także żyć w grupie, jeśli tak jest jego wola. Jednostka dąży do szczęścia (przyjemności). Szczęście jednostki przekłada się na szczęście wszystkich wokół, czyli szczęście jednostki jest najważniejsze (podstawowe). Nie ma szczęścia wspólnego wszystkim, ponieważ każdy jest inny, jednostkowy. To samo dotyczy innych istot. Nie można przeżyć za kogoś życia. Nie można wczuć się w czyjeś położenie. Nie można zrozumieć czyjegoś położenia. Ale można próbować. :-)))


        Nie ma wolności absolutnej.

        Wolność jest niezbędna do życia.
        Wolność to podstawa.

        Wolność jest ciągle tłumiona.

        Wolność to samopoznanie.

O wolności mogę pisać godzinami... :-))) Najważniejsza rzecz na świecie. Sprawa wolności zahacza o wiele kwestii, czyli państwo, jednostkę, etykę, czy ja to ja, kim jest człowiek... Wolność absolutna nie istnieje, bo nie ma doskonałości, wszystko jest względne, zmienne i wszystko ma na nas wpływ. Czyli wolność tak naprawdę nie istnieje. Używam tego określenia, bo jest piękne i trafne, i nie chcę go zastępować czymś innym :-))) ) Możemy jedynie zbliżyć się do wolności. Wolność to wolny wybór. Wolność to chcenie bez ograniczeń. Wolność to działanie bez ograniczeń. Wolność to myślenie bez ograniczeń. Wolność to odczuwanie bez ograniczeń. Człowiek ma wolną wolę, czyli jest z natury wolny. Człowiek może sam się zniewolić (skoro jest wolny). Człowiek może nie wiedzieć, że jest zniewolony. Aby być wolnym, należy poznać się całkowicie. Poznanie całkowite nie jest jednak możliwe. Inne istoty są także wolne. Człowiek nie jest panem innych istot. Człowiek nie może (nie ma prawa) decydować za innych (za inne istoty żyjące). Społeczeństwo, twór sztuczny, składa się wielu jednostek, czyli z zasady jest skonfliktowany. Im więcej praw i obowiązków (egzekwowanych), tym bardziej społeczeństwo jest jednolite (mniej sprzeczne). Czyli ograniczanie wolności jest korzystne dla państwa i rządów. Skoro człowiek jest jednostką, to wybiera sam, podejmuje decyzje sam, wiec nie ma wspólnej jednej drogi, jednego wspólnego celu. Wspólne cele zostają nam narzucone. Wspólne państwo, wspólna waluta, wspólna religia...