Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IDEAŁ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IDEAŁ. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2011

JEDNOSTKA-SPOŁECZEŃSTWO; WOLNOŚĆ


*ELEUTHERYZM* 14 i 15

JEDNOSTKA-SPOŁECZEŃSTWO; WOLNOŚĆ

       Człowiek nie jest istotą społeczną.
      
       Człowiek jest jeden.
       Człowiek rodzi się sam i umiera sam.

       Nie można żyć za kogoś.
      
       Jednostka jest naturalna.

       Jednostka jest zawsze contra społeczeństwo.
     
Określiłabym tę tezę jako jednostka contra społeczeństwo. Łączy się z egoizmem, względnością, subiektywizmem. Zawsze tak było i zawsze tak będzie (dopóki jest człowiek :-))) ). Eleutheryzm opowiada się za jednostką. Jednostka jest najważniejsza. Jednostka jest naturalna. Społeczeństwo jest nienaturalne. Człowiek jest sam, osobny, jednostkowy, indywidualny. Społeczeństwo jest zbiorem jednostek, a każda jednostka ma przeciwne cele, więc społeczeństwo samo w sobie jest jednostkowe. Społeczeństwo jest sztucznym tworem. Człowiek nie potrzebuje innych ludzi do szczęścia. Człowiek może żyć sam. Człowiek może także żyć w grupie, jeśli tak jest jego wola. Jednostka dąży do szczęścia (przyjemności). Szczęście jednostki przekłada się na szczęście wszystkich wokół, czyli szczęście jednostki jest najważniejsze (podstawowe). Nie ma szczęścia wspólnego wszystkim, ponieważ każdy jest inny, jednostkowy. To samo dotyczy innych istot. Nie można przeżyć za kogoś życia. Nie można wczuć się w czyjeś położenie. Nie można zrozumieć czyjegoś położenia. Ale można próbować. :-)))


        Nie ma wolności absolutnej.

        Wolność jest niezbędna do życia.
        Wolność to podstawa.

        Wolność jest ciągle tłumiona.

        Wolność to samopoznanie.

O wolności mogę pisać godzinami... :-))) Najważniejsza rzecz na świecie. Sprawa wolności zahacza o wiele kwestii, czyli państwo, jednostkę, etykę, czy ja to ja, kim jest człowiek... Wolność absolutna nie istnieje, bo nie ma doskonałości, wszystko jest względne, zmienne i wszystko ma na nas wpływ. Czyli wolność tak naprawdę nie istnieje. Używam tego określenia, bo jest piękne i trafne, i nie chcę go zastępować czymś innym :-))) ) Możemy jedynie zbliżyć się do wolności. Wolność to wolny wybór. Wolność to chcenie bez ograniczeń. Wolność to działanie bez ograniczeń. Wolność to myślenie bez ograniczeń. Wolność to odczuwanie bez ograniczeń. Człowiek ma wolną wolę, czyli jest z natury wolny. Człowiek może sam się zniewolić (skoro jest wolny). Człowiek może nie wiedzieć, że jest zniewolony. Aby być wolnym, należy poznać się całkowicie. Poznanie całkowite nie jest jednak możliwe. Inne istoty są także wolne. Człowiek nie jest panem innych istot. Człowiek nie może (nie ma prawa) decydować za innych (za inne istoty żyjące). Społeczeństwo, twór sztuczny, składa się wielu jednostek, czyli z zasady jest skonfliktowany. Im więcej praw i obowiązków (egzekwowanych), tym bardziej społeczeństwo jest jednolite (mniej sprzeczne). Czyli ograniczanie wolności jest korzystne dla państwa i rządów. Skoro człowiek jest jednostką, to wybiera sam, podejmuje decyzje sam, wiec nie ma wspólnej jednej drogi, jednego wspólnego celu. Wspólne cele zostają nam narzucone. Wspólne państwo, wspólna waluta, wspólna religia...

środa, 14 grudnia 2011

DOBRO-ZŁO, RÓWNOŚĆ, DUALIZM


*ELEUTHERYZM* 11

DOBRO-ZŁO, RÓWNOŚĆ, DUALIZM

       Nie ma dobra i zła.

       Nie ma sprawiedliwości.

       Nie ma równości.

       Nie ma piękna.

       Nie ma mądrości.

       Nie ma dualizmu.

       Nie ma pierwiastka męskiego i żeńskiego.

       Nie ma ciała i duszy.

Tezy wynikające z istniejącej asymetrii, zmienności oraz względności świata. Konsekwencja wcześniejszych zasad. Eleutheryzm odrzuca dualizm, jako coś (pojęcie) wytworzonego przez człowieka, aby odnaleźć się w rzeczywistości. Dualizm bowiem zakłada pewną stabilizacją, pomimo odwiecznej rywalizacji oraz symetrię (harmonię). Zresztą samo pomysł wyłącznie dwóch sił (dlaczego nie 6-też parzysta liczba?) rządzących światem jest już uproszczeniem. Sprawiedliwość jest pojęciem wymyślonym, abstraktem. Jak możemy określić czy coś jest sprawiedliwe? Tylko na podstawie przykładów (np. sprawiedliwy wyrok, sprawiedliwy król), a przykłady te są odzwierciedleniem narzuconych praw z przeszłości, czyli są regułą stworzoną przez człowieka. Równość - iluzja. Codziennie widzimy, że nie ma równości: nie jesteśmy identyczni, nie jesteśmy doskonali. Ani ludzie, ani rośliny, ani oceany... Jaś ma wielki nos i talent do gotowania, a Basia rude włosy i talent do pilotażu. Tak to już jest i bardzo dobrze, bo wszyscy jesteśmy inni i potrafimy coś innego. Cóż to byłby za koszmar: sami Napoleonowie i same Katarzyny II! Co do piękna: de gustibus non est disputandum jest trafnym określeniem. Nie ma ideału, doskonałości, symetrii, wiec nie ma też czegoś takiego jak piękno par excellence. Piękno to marzenie. Mądrość... może tutaj pomilczę rozsądnie... :-))) I skoro nie ma dualizmu, nie ma też na świecie dobra i zła, yin i yang, pierwiastka kobiecego i męskiego... Nie istnieje także podział na duszę i ciało. Panuje tylko POL. :-))) Podsumowując wszystkie powyższe pojęcia jak sprawiedliwość, dobro, piękno... zostały wymyślone przez człowieka i nie mają swoich desygnatów w rzeczywistości. Służą usystematyzowaniu świata oraz usystematyzowaniu ludzi. Łatwiej się nami rządzi... :-)))


O moralności (braku dobra i zła) w artykule SUBIEKTYWNOŚĆ-MORALNOŚĆ.

sobota, 3 grudnia 2011

ASYMETRIA; PRZYCZYNA-SKUTEK


*ELEUTHERYZM* 3 i 4 ZASADA

ASYMETRIA; PRZYCZYNA-SKUTEK

      Nie ma doskonałości.
      Nic nie jest doskonałe.
      Doskonałość nie istnieje.
      Doskonałość to iluzja.

      Istnieje asymetria.
      Istnieje różnorodność.

      Świat nie jest doskonały.
      Świat nie jest idealny.
      Świat jest asymetryczny.
      Świat jest różnorodny.
      Świat jest nielogiczny.

      Człowiek nie jest doskonały.

      Nie ma idealności.
      Idealność to iluzja.

Trzecia ważna teza Eleutheryzmu. Asymetria/Niedoskonałość/Różnica/Nie idealność/Brak perfekcji. Wynika także z pierwszej, czyli ze zmienności. Jeżeli wszystko się zmienia, nie można osiągnąć perfekcji, stanu harmonii. Świat jest asymetryczny. Różnorodność jest naturalna. Przykładem może być zaludnienie ziemi, gdzie niektóre obszary są wręcz przeludnione (Chiny), a inne wręcz wymarłe (Antarktyda). Ten sam trend obserwujemy w przypadku np. żubrów, pogody, bogactwa, słodkiej wody. Asymetria wydaje się odchyleniem od normy, ale tylko z punktu widzenia człowieka. To w człowieku istnieje potrzeba harmonii (czyli pewnej stałej idealnej), a świat wydaje się uporządkowany tylko z pozoru. Świat jest nielogiczny. Przerośnięty kolorowy ogon samca pawia jest tutaj dobrym przykładem. Oczywiście teoretycznie jest mu potrzebny, aby zdobyć samicę i przekazać swoje geny, ale przecież natura (paw) mogłaby wynaleźć lepszy sposób, aby doszło do zapłodnienia. Czyż pawie (natura) są tak głupie? Jest zatem inny powód (skutek) takiego ogona u pawi. Coś/ktoś podtrzymuje istniejący stan rzeczy, czyli ciągły rozrost ogonów samców pawi. :-)))


Artykuł poświęcony w całości braku symetrii> ASYMETRIA.


      Jest przyczyna i skutek we wszystkim.

      Świat jest w stanie ciągłej wojny.
      Każdy ma inny cel w życiu.

      Nie istnieje los.
      Nie istnieje przypadek.

      Nie istnieje przypadek, są tylko sprzeczne interesy.

Czwarta podstawowa teza. Przyczyna-Skutek/Elementy-Zbiór/Wielość-Jedność. Uwaga-to nie chaos! To konflikt interesów. Chaos jest bezwładem, działa przypadek. Świat nie jest przypadkowy. Świat nie jest uporządkowany. Świat jest pełen sprzeczności. Ile bytów, tyle dążeń. Wygrywa ten/ta/to, którego chcenie jest najwyższe, największe, najszybsze, najsilniejsze, najlepsze. Na ziemi żyją różne istoty, o różnej budowie i różnych celach. Żyto, kameleony, ludzie, gronkowce. Wszystkie te organizmy koegzystują, a jednocześnie toczą ze sobą wojnę. Ich cele są sprzeczne. Mało tego, ich najmniejsze części, wnętrza, także mają sprzeczne interesy. Czyli występuje nie tylko konflikt na poziomie typu człowiek: Pani A, ale również na poziomie część składowa człowieka: neuronu, genu i POL-a w Pani A. Wszystkie obecne wydarzenia mają swój początek, swoją przyczynę. Tych przyczyn może być trzy lub milion. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Z wielu elementów powstaje jeden zbiór. Wiele może być przyczyn rozwodu, burzy, sławy, wyjścia na dwór... Ale to nie przeznaczenie. Przeznaczenie to determinant przed narodzinami, przed powstaniem czegoś/kogoś. A przecież wszystko może się wydarzyć, bo świat się zmienia. W ostatniej chwili jeden element, jedno chcenie może zaburzyć pewny (wydawałoby się) wynik. Czyż to nie piękne!

czwartek, 1 grudnia 2011

PRZEOBRAŻENIE; POCZĄTEK I KONIEC


*ELEUTHERYZM* 1 i 2 ZASADA

PRZEOBRAŻENIE; POCZĄTEK I KONIEC 
Wszystko się zmienia.
Wszystko jest procesem.
Wszystko jest przeobrażeniem.
Nic się dwa razy nie zdarza.

Jedno jest pewne - nie ma nic pewnego na tym świecie.

       
To pierwsza podstawowa zasada, na której oparty jest Eleutheryzm. Zmiana/Przeobrażenie/Proces/Przemijanie. Obserwujemy zmiany codziennie. Nowa sterta dokumentów w biurze, przerabiamy ją i pojawia się nowa sterta... Pogoda-z wiatru w deszcz, z deszczu w mgłę... Słońce wschodzi i zachodzi... (Ziemia się porusza). Zmiany zachodzą wciąż, na tym świecie. Historia-feudalizm, monarchia konstytucyjna, demokracja... Człowiek-małpa, neandertalczyk, homo sapiens... Pory roku-wiosna w lato, lato w jesień... Woda-źródło w strumień, itd. aż do morza... Niektóre zmiany zachodzą szybko-życie komara, inne wolno-budowa autostrad w Polsce :-))), jeszcze inne bardzo długo-człowiek jako homo sapiens, a są takie, które wydają się wieczne-nasz świat. Ale to tylko złudzenie. Proces trwa cały czas. Na razie. Tzn. do końca świata. Lub do zagłady człowieka, co wcale nie oznacza końca świata! :-))) Rzeczywistość jest zmienna, czyli człowiek jest zmienny, czyli natura jest zmienna, czyli wszystko jest zmienne. Nie ma rzeczy lub istoty, która by się nie przeobrażała, stawała czymś innym niż jest. Czyli wszystko jest zmienne. Wodór sobie krąży i dopada tlen i nagle mamy wodę. Woda zamarza, ponieważ zrobiło się -20 C-lód. Woda skrapla się podczas gotowania-para. Woda pada z chmury-deszcz. To teoretycznie woda, ale praktycznie to za każdym razem jest inność. Inny twór. Nazwy powstały jedynie dla najbardziej przeobrażających się/różniących się zjawisk. Nie ma odmiennych nazw dla np. cegły klinkier, a jak nas poinformuje materiałoznawca, ta cegła po 50 latach nie ma takich samych właściwości jak w dniu zakupu. Być może zmiana jest tutaj zbyt mała, a może zbyt wiele nazw tej samej cegły klinkier zamąciłoby nam w głowie. Inny przykład: człowiek tuż po narodzinach nie jest tym samym człowiekiem, co w wieku 20 lat, czy w wieku 80 lat. Urodził dziecko, ożenił się, wyjechał do Pernambuko, zabił Bin Ladena:-))), napisał książkę i stał się sławny... Jest już kimś innym. Powinien nosić inne nazwisko. To normalne. Oczywiście dalej jest człowiekiem, bo nie umarł. :-)))
Mała uwaga. Eleutheryzm odnosi się do naszego świata, czyli do Ziemi i Układu Słonecznego.


Nie ma zawsze.
Nic nie trwa wiecznie.
Nie ma ciągłości.
Nie ma nieskończoności.

Wszystko ma początek i koniec.

Świat narodził się i zginie.


Druga główna zasada, zresztą wywodząca się z pierwszej. Start i meta/Początek i koniec/Narodziny i Śmierć. Skoro wszystko się zmienia, to wszystko ma swój początek i koniec. Otóż, jeśli zmiana, to nie stałość. Czyli stałość=nieskończoność=wieczność. Nieskończoność sobie istnieje i istnieje i istnieje. A przecież mamy zmianę. To się wyklucza. I tak człowiek rodzi się, żyje i umiera. Imperia typu Rzym i ZSRR powstają i upadają. Jemy ptasie mleczko Wedla (tylko!) i nagle ono się kończy. :-((( Stawiamy dom i po 70 latach on rozsypuje się w gruzy. Gatunek wilka workowatego i mamuta istniał sobie i zniknął z powierzchni ziemi. Czyli mamy na świecie ograniczenie. Ramy. Nawet jeżeli stawiamy opór (wydłużona średnia życia człowieka w 2011r do ponad 80 lat), to jednak umrzemy. Nasz świat także ulegnie zagładzie. //Co było przedtem i potem wyjaśnię w osobnym poście (kosmogonia i antropogonia)// Wynika to ze zmiany, która trwa. To kolejna rzecz, wobec której jesteśmy bezradni. Ponownie-teoretycznie nie giniemy my ludzie-przechodzimy w inny stan, ale przecież Napoleon umarł, co oznacza, że go nie ma. Tu na ziemi. Nie mówi, nie je, nie uprawia sexu. :-))) (biedny!) I to, że na poziomie podstawowym gdzieś tam jest w kimś/czymś (jako azotu lub POL lub kość udowa), nie zmienia faktu, że jako twór-Napoleon (dla ułatwienia podamy w wieku 30 lat) nie istnieje. Jego śmierć zmienia jego stan skupienia tak dalece, że nie jest to już człowiek. Rozpada się na mikroelementy. Tak więc, świat kiedyś powstał i kiedyś zginie, a wieczność tak upragniona przez niektórych jest kolejną iluzją.

piątek, 25 listopada 2011

ASYMETRIA


*ELEUTHERYZM* 3 ZASADA
ASYMETRIA
Wczoraj cały ranek zastanawiałam się nad harmonią. (Przy założeniu, że harmonia jest stanem równowagi, czymś stałym, balansem, symetrią.)
Czy harmonia jest realna (pewnik) czy jest wykwitem mego umysłu (myśl/emocja), czy jest ideą narzuconą z zewnątrz przez innych ludzi (absurd)? A wyszłam od problemu TW! :-))) Mam cały czas świadomość nierówności, asymetrii świata. Są piękni i bogaci oraz chorzy i brzydcy. Zawsze tak było, jest i będzie. Nie ma balansu. A jednak go szukam. Tej harmonii. Dlaczego?
Skoro z zasady świat jest chaotyczny, nierówny, to nie może w nim być harmonii. Czyli wynikałoby z tego, że szukam św. Graala! :-))) No to skąd ta potrzeba? Czy to jest naturalne czy sztuczne? Czy każdy dąży do równowagi? Drzewo, człowiek, karaluch? Wyraźnie widać, że jest zaburzona symetria - jest więcej powiedzmy rosomaków w jednym lesie, a w innym miejscu planety w ogóle ich nie ma; to samo z ludźmi: szaraków w blokasach jest więcej niż unikatów w willach. Dobrze. Czy dążenie w takim razie do harmonii wynika z zaburzenia jej? Czy jest to mój subiektywny osąd? Na pewno zaburzony balans wyzwala chęć powrotu do równowagi. Czyli cholera zawsze jest to jakaś ocena, wartość. Czuję, myślę, że jest nierówność (i krew mnie zalewa:-))) ) i dlatego działam, aby ją przywrócić. Oczywiście zawsze obiektywnie istnieje ta nierówność. Jeden człowiek ma wiele talentów, drugi jeden i to dziwaczny, mało użyteczny typu robi 100 pompek w sekundę. W jednym państwie są ogromne złoża ropy, w drugim nie ma ich wcale, itd. Ta dysproporcja istnieje realnie. Fakt. Istnieje wieczna asymetria. Symetria jest iluzją. Ideą.
Ok. Harmonia nie jest czymś naturalnym. To wartość, którą sobie wymyśliliśmy, jak bogów i państwo. Dążymy do harmonii, bo widzimy (empiryczne dowody i wnioskowanie) nierówność. I odczuwamy nieprzyjemność. O tak! :-))) Odczuwamy nieprzyjemność z czystego egoizmu zresztą. Jak to? Kowalski ma, a ja nie! :-)))
Ale... jak mamy harmonię (iluzoryczną-to co uznajemy za harmonię), to natychmiast dążymy do zmiany. Czyli zasadą jest sama zmiana, czyli ruch, czyli inność. Wieczny proces.
Kolejne pytanie: czy wielorakość jest harmonią? Przykład: z jednej strony, jestem z jednym mężczyzną w związku, czyli teoretycznie w harmonii (jest ok, miłość kwitnie itd.), ale z drugiej strony jest tylu innych mężczyzn, którzy są tak samo lub bardziej lub mniej (to relatywne) godni mej miłości i bycia z nimi. Skupiam się tylko na 1 facecie, więc też jest to asymetria i to totalna, bo 1=/ <znak nierówności tutaj> 3 miliardy ! :-))) Koniecznym jest więc powrót do równowagi, czyli chociażby jakiś 1 milion nowych mężczyzn! :-))) I to też jest iluzja, bo jak tu jednocześnie, a nawet po kolei być z 3 miliardami mężczyzn! Czyli wynika z tego, że wielorakość jest jakąś harmonią, ale jest niemożliwa do spełnienia.
Nie ma symetrii, jest asymetria. Inaczej harmonia jest nienaturalna, dysharmonia naturalna.