Drzewa, krokodyle, woda, człowiek żyje, czuje i myśli. Wszystkie organizmy zawierają w sobie POL. Drzewa odczuwają strach i odsuwają się w momencie uderzenia piły tarczowej. Krokodyle planują kampanię osaczenia zebry. Woda pamięta informacje o zarazie. Człowiek żyje :-))) Kryształy ametystu mają właściwości uzdrawiające. Grzyby wiedzą, które drzewo jest dla nich odpowiednim współ-żywicielem. Pszczoły bez problemu odnajdują drogę do ula i matki pszczelej. Wrony moczą kawałki suchego chleba w wodzie, aby móc je połknąć. Szympansy rysują i rozwiązują proste zadania arytmetyczne.
Tylko niektórym ludziom wydaje się, że oni są panami stworzenia i ziemia należy do nich. :-))) Różnorodność natury jest niewyobrażalna. A mówimy tylko o Ziemi.
Wszystko zawiera w sobie POL, więc ma energię, więc żyje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POL. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 września 2019
środa, 20 marca 2013
ELEUTHERYZM-CO TO JEST?
*ELEUTHERYZM*
CO TO JEST?
CO TO JEST?
ELEUTHERYZM (nazwa zastrzeżona) = oryginalny system filozoficzny by Laura Eleuthere.
LAURA ELEUTHERE (nazwisko zastrzeżone) = mój pseudonim artystyczny. Jestem istotą żyjącą na Ziemi, z gatunku homo sapiens, płeć żeńska, made in Polska, Warszawa city.
Mój system filozoficzny powstał na początku XXI wieku, kiedy stwierdziłam, że wszystkie koncepcje, które poznałam są nieadekwatne. Nie mają do mnie zastosowania, nie wierzę w nie, nie objaśniają świata w jakim żyję. Eleutheryzm jest systemem filozoficznym, nie jedną tezą na jeden temat, tylko synkretycznym poglądem na temat wszechświata, życia, człowieka. Jestem jak dotąd :-))) jedynym wyznawcą Eleutheryzmu.
Kalendarium:
2005 rok = stworzyłam mój system filozoficzny
2009 rok = pierwszy uporządkowany zapis moich tez filozoficznych
2010 rok = powstało słowo POL (nazwa zastrzeżona)
18.XI.2011 rok = 1-sza publikacja mojej filozofii w internecie na laura-eleuthere.blog.onet.pl
29.XI.2011 rok = 1-sza publikacja ELEUTHERYZMU (pierwszy raz użyta nazwa mojego systemu) w internecie.
3.I.2012 rok = powstało słowo VARSAVA (nazwa zastrzeżona)
2012 rok = 1-sze tłumaczenie na English Eleutheryzmu na facebooku.
Stworzyłam ten blog w celu promowania Eleutheryzmu oraz wymiany myśli, dyskusji naukowej na temat mojej filozofii oraz filozofii w ogóle. Zapraszam serdecznie!
poniedziałek, 9 stycznia 2012
SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE
*ELEUTHERYZM* 20 i 21
SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE
Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
Sensem życia człowieka jest proces.
Sensem życia jest przeobrażenie.
Sensem życia człowieka jest proces.
Sensem życia jest przeobrażenie.
Człowiek jest twórcą swego życia.
Człowiek tworzy sens swego życia.
Człowiek stwarza siebie.
Nad sensem życia pochylali się najtężsi mędrcy, ale... nikt nie doszedł do sensownego i zadowalającego wszystkich rozwiązania. :-))) Eleutheryzm widzi sens życia w przeobrażeniu. Powstaje zygota, rozwija się embrion w łonie matki, przechodzi w płód, rodzi się niemowlę, rośnie dziecko, staje się nastolatkiem, dorosłym, dojrzałym, starszym i umiera. W samym tym biologicznym cyklu życia, mamy już kompletne przeobrażenia, ciągły proces. Dziecko (powiedzmy lat 5) to nie człowiek dorosły (w Polsce w wieku 18 lat). A przecież przeobrażamy się także wewnętrznie, psychicznie. Wszystko ma wpływ na nasze przeobrażenie, i wychowanie, i DNA, i kraj zamieszkania, i relacje z innymi ludźmi, i tzw. doświadczenie, czyli wydarzenia w naszym życiu i wybory, które podejmujemy (skrajne: narkomania czy zakon), i wiele innych rzeczy. Ale człowiek zawsze ma wybór. Dlatego człowiek sam stwarza siebie i sens swego życia na Ziemi. Czyli np. dziennikarz widzi sens swego życia w informowaniu, nauczyciel w nauczaniu, złodziej w kradzieży, piosenkarz w śpiewaniu, aktor w graniu, matka w rodzeniu dzieci, misjonarz w nawracaniu na wiarę, rolnik w pracy na roli, alkoholik w piciu... Są też tacy, którzy sens życia widzą w nie robieniu nic, ewentualnie w życiu chwilą bez jakiegokolwiek planu oraz tacy, którzy odrzucają życie i popełniają samobójstwo. I co najważniejsze: każdy człowiek jest ważny, niezwykły, jedyny, dlatego nie ma jednej drogi życia, jednego sensu życia prawdziwego, właściwego, nakazanego, dobrego. (Bo nie ma dobra, prawdy, równości, a jest zmiana). Wszystkie wybory są tak samo dobre lub niedobre, piękne lub brzydkie, wzniosłe lub płytkie = ich wartość opiera się na znaczeniu jakie nadaje im twórca. Należy to uszanować. Każdy człowiek sam wybiera swoją drogę życia, swój sens życia. Ma wolną wolę i wolny wybór, jest wyjątkowy i niepowtarzalny, więc drogi innych (nawet wybitnych osób) nie mają do niego zastosowania.
Człowiek tworzy sens swego życia.
Człowiek stwarza siebie.
Nad sensem życia pochylali się najtężsi mędrcy, ale... nikt nie doszedł do sensownego i zadowalającego wszystkich rozwiązania. :-))) Eleutheryzm widzi sens życia w przeobrażeniu. Powstaje zygota, rozwija się embrion w łonie matki, przechodzi w płód, rodzi się niemowlę, rośnie dziecko, staje się nastolatkiem, dorosłym, dojrzałym, starszym i umiera. W samym tym biologicznym cyklu życia, mamy już kompletne przeobrażenia, ciągły proces. Dziecko (powiedzmy lat 5) to nie człowiek dorosły (w Polsce w wieku 18 lat). A przecież przeobrażamy się także wewnętrznie, psychicznie. Wszystko ma wpływ na nasze przeobrażenie, i wychowanie, i DNA, i kraj zamieszkania, i relacje z innymi ludźmi, i tzw. doświadczenie, czyli wydarzenia w naszym życiu i wybory, które podejmujemy (skrajne: narkomania czy zakon), i wiele innych rzeczy. Ale człowiek zawsze ma wybór. Dlatego człowiek sam stwarza siebie i sens swego życia na Ziemi. Czyli np. dziennikarz widzi sens swego życia w informowaniu, nauczyciel w nauczaniu, złodziej w kradzieży, piosenkarz w śpiewaniu, aktor w graniu, matka w rodzeniu dzieci, misjonarz w nawracaniu na wiarę, rolnik w pracy na roli, alkoholik w piciu... Są też tacy, którzy sens życia widzą w nie robieniu nic, ewentualnie w życiu chwilą bez jakiegokolwiek planu oraz tacy, którzy odrzucają życie i popełniają samobójstwo. I co najważniejsze: każdy człowiek jest ważny, niezwykły, jedyny, dlatego nie ma jednej drogi życia, jednego sensu życia prawdziwego, właściwego, nakazanego, dobrego. (Bo nie ma dobra, prawdy, równości, a jest zmiana). Wszystkie wybory są tak samo dobre lub niedobre, piękne lub brzydkie, wzniosłe lub płytkie = ich wartość opiera się na znaczeniu jakie nadaje im twórca. Należy to uszanować. Każdy człowiek sam wybiera swoją drogę życia, swój sens życia. Ma wolną wolę i wolny wybór, jest wyjątkowy i niepowtarzalny, więc drogi innych (nawet wybitnych osób) nie mają do niego zastosowania.
Wszystko może być przyczyną działania.
Wszystko może być początkiem.
Wszystko może być początkiem.
Człowiek działa pod wpływem wielu różnych czynników.
Jest wiele przyczyn działania człowieka.
Jest wiele przyczyn działania człowieka.
Podejmowanie decyzji przez człowieka jest wynikiem wielu skomplikowanych lub/i prostych czynników. Nie ma jednej przyczyny, jednej myśli, jednego zdarzenia. Pod wpływem wielu czynników powstaje impuls, POL, czyli VARSAVA, która przekształca się w działanie. Działanie, czyli myśl, emocja, ruch. Przykład spacer wieczorny może być spowodowany: kłótnią z małżonkiem, chęcią uniknięcia kłótni z małżonkiem, potrzebą schudnięcia, planowanym spotkaniem z kochankiem, planowanym spotkaniem z przyjaciółką, potrzebami fizjologicznymi pudla podpalanego, chęcią ułożenia poematu, chęcią opracowania perpetuum mobile, planowaną obserwacją przez lornetkę Plejad lub bez lornetki pełni Księżyca, ulgą jaką daje świeże powietrze i cisza po całym dniu z małymi bliźniakami, planowanym morderstwem teściowej, nieplanowanym chociaż pożądanym spotkaniem z arcy-interesującym mężczyzną :-))) Przyczyn takiego lub innego zachowania człowieka jest bez liku. Te przyczyny mogą sięgać wczesnego dzieciństwa lub błahego zdarzenia sprzed 5 minut. Czyli przyczyną może być przyjemność, strach, nałóg, ciekawość, przymus, duma, zazdrość, choroba, kompleks, zysk (finansowy), przypodobanie się, nienawiść, miłość, zależność, uraz...
O wpływie na nasze życie i wpływie wszystkich czynników także w artykule SENS ŚWIATA (zasada 5 Eleutheryzmu)
wtorek, 3 stycznia 2012
CZŁOWIEK; VARSAVA
*ELEUTHERYZM* 18 i 19
CZŁOWIEK; VARSAVA
Człowiek to istota z planety Ziemia.
Człowiek jest przeobrażonym wytworem POL-a.
Człowiek jest wytworem świata.
Człowiek wciąż się przeobraża.
Człowiek składa się z POL-i.
Człowiek to człowiek.
Człowiek to szaleniec.
Człowiek to schizofrenik.
Człowiek to dziwak.
Człowiek to geniusz.
Człowiek to głupiec.
Człowiek nie jest lepszy ani gorszy od innych istot, jest inny.
Ciało to nie człowiek.
Dusza to nie człowiek.
Ciało i dusza to też nie człowiek.
Człowiek jest zdolny do największej szlachetności i największej podłości.
Zaczynam już szeroki dział poświęcony człowiekowi. Najbliższy nam. :-))) Człowiek jest człowiekiem, nie zwierzęciem czy robotem czy bogiem, dlatego też postępuje jak człowiek. Popełnia błędy, lubi sex, obżera się, morduje, ratuje przed śmiercią, narzeka, cieszy się, rzeźbi Nike, tworzy filozofie... Cały problem polega na katowaniu człowieka idiotycznymi dogmatami religijnymi, społecznymi, politycznymi, nacjonalistycznymi, rasowymi i innymi. Po co? Człowiek jest człowiekiem i zachowuje się jak człowiek. Najbardziej święty również ma swoje słabości i dziwactwa, których nie aprobujemy. Taki Jezus np. :-))) Nie opanujemy naszych emocji, naszych myśli i naszych czynów, bo jest to po prostu niemożliwe. Musimy brać człowieka takim jaki jest. Tacy jesteśmy. Człowiekowaci. :-))) Ponieważ nie ma dualizmu, więc nie ma też ciała i duszy. Czyli człowiek jak wszystko na tym świecie składa się z POL-i. POL-e tworzą różnorakie struktury, czyli np. komórki, kości, nienawiść, śmiech, planowanie, pamięć... Człowiek jest sumą POL-i i wtórnych procesów przez nie wytworzonych, czyli myślenia, uczuć i ruchu, i kolejnych wtórnych procesów wynikających z nich... Czyli człowiek jest sumą wtórności, jest skutkiem wtórności, jest jedną wielką wtórnością. To jak fala od wrzuconego kamienia do wody, zatacza coraz szersze i dalsze kręgi. Człowiek nie jest ciągle ten sam. Jest za każdym razem inny. Tego samego dnia jest już za każdym razem inny. Bo nic nie stoi w miejscu. Czyli człowiek wciąż się zmienia, przeobraża.
Varsava to nonstopiczne tworzenie.
VARSAVA/START/IMPULS/ISKRA/TWÓR/POCZĄTEK/NARODZINY.
Coś co określamy jako świadomość jest zlepkiem różnych
elementów. Czyli ja człowiek myślę, ja jem, ja czuję, ja wiem...
Ja wiem, że jestem człowiekiem, zdaję sobie sprawę ze swego
człowieczeństwa, mam świadomość siebie jako człowieka. Tak
naprawdę to świadomość nie istnieje. :-))) Bo świadomość jest
czymś stałym ciągłym, a przecież nie ma nic niezmiennego. Jest
POL, czyli podstawowy impuls, ten start wszystkiego na tym świecie.
Oczywiście nie jest to ten sam POL, co w kościach czy w kamieniu,
czy ten pierwotny, z którego powstał nasz świat. Ten POL jest
wyspecjalizowany, niepowtarzalny, przeobrażony, i pomimo, że
istnieje także w np. rosomaku (tak rosomak zdaje sobie sprawę ze
swojej rosomakowatości :-))) ), to nasz człowiekowaty jest już
inny i dlatego nadałam mu nową nazwę. VARSAVA od najpiękniejszego
i najlepszego miasta w Polsce :-))) Czyli varsava to początek,
nonstopiczne narodziny, ciągłe poczęcie. Nonstopiczne, czyli
tworzące się od nowa, powstające na nowo- to cały czas nowy
start, nowy twór. Myślenie jest wtórne do varsavii, bo każda myśl
jest już działaniem, energią. Czyli emocje jak miłość, ruch jak
kopnięcie w dupę kogoś, także są wytworem varsavii. I bicie
serca oraz oddychanie jest wtórne do varsavii, czyli automatyczne
wydawałoby się odruchy. Varsava jest pierwsza. Varsava jest
pramatką wszelkich naszych, ludzkich decyzji i działań. Varsava
(czyli ten ludzki start-POL) jest właśnie tym czymś w nas
ludziach, co w pewnym momencie zdało sobie sprawę z tego, że jest
człowiekiem... I teraz już wiemy, że nie jesteśmy rosomakami.
:-)))
Wahałam się trochę czy zostawić nową specjalną nazwę VARSAVA, ponieważ bezsensownym jest stwarzanie nowych bytów, ale popularne słowa: "świadomość", "dusza", "poznanie", są nieadekwatne do mojego specjalnego POL-a. Można zamiennie używać nazwy "ludzki POL", bo jest to cały czas ten sam POL, ale ludziom trudno to sobie wyobrazić, niech więc zostanie VARSAVA.
środa, 14 grudnia 2011
DOBRO-ZŁO, RÓWNOŚĆ, DUALIZM
*ELEUTHERYZM* 11
DOBRO-ZŁO, RÓWNOŚĆ, DUALIZM
Nie ma dobra i zła.
Nie ma sprawiedliwości.
Nie ma równości.
Nie ma piękna.
Nie ma mądrości.
Nie ma dualizmu.
Nie ma pierwiastka męskiego i żeńskiego.
Nie ma ciała i duszy.
Tezy wynikające z istniejącej asymetrii, zmienności oraz względności świata. Konsekwencja wcześniejszych zasad. Eleutheryzm odrzuca dualizm, jako coś (pojęcie) wytworzonego przez człowieka, aby odnaleźć się w rzeczywistości. Dualizm bowiem zakłada pewną stabilizacją, pomimo odwiecznej rywalizacji oraz symetrię (harmonię). Zresztą samo pomysł wyłącznie dwóch sił (dlaczego nie 6-też parzysta liczba?) rządzących światem jest już uproszczeniem. Sprawiedliwość jest pojęciem wymyślonym, abstraktem. Jak możemy określić czy coś jest sprawiedliwe? Tylko na podstawie przykładów (np. sprawiedliwy wyrok, sprawiedliwy król), a przykłady te są odzwierciedleniem narzuconych praw z przeszłości, czyli są regułą stworzoną przez człowieka. Równość - iluzja. Codziennie widzimy, że nie ma równości: nie jesteśmy identyczni, nie jesteśmy doskonali. Ani ludzie, ani rośliny, ani oceany... Jaś ma wielki nos i talent do gotowania, a Basia rude włosy i talent do pilotażu. Tak to już jest i bardzo dobrze, bo wszyscy jesteśmy inni i potrafimy coś innego. Cóż to byłby za koszmar: sami Napoleonowie i same Katarzyny II! Co do piękna: de gustibus non est disputandum jest trafnym określeniem. Nie ma ideału, doskonałości, symetrii, wiec nie ma też czegoś takiego jak piękno par excellence. Piękno to marzenie. Mądrość... może tutaj pomilczę rozsądnie... :-))) I skoro nie ma dualizmu, nie ma też na świecie dobra i zła, yin i yang, pierwiastka kobiecego i męskiego... Nie istnieje także podział na duszę i ciało. Panuje tylko POL. :-))) Podsumowując wszystkie powyższe pojęcia jak sprawiedliwość, dobro, piękno... zostały wymyślone przez człowieka i nie mają swoich desygnatów w rzeczywistości. Służą usystematyzowaniu świata oraz usystematyzowaniu ludzi. Łatwiej się nami rządzi... :-)))
O moralności (braku dobra i zła) w artykule SUBIEKTYWNOŚĆ-MORALNOŚĆ.
sobota, 10 grudnia 2011
JEDNOŚĆ; ISTOTY ŻYWE
*ELEUTHERYZM* 7 i 8 ZASADA
JEDNOŚĆ; ISTOTY ŻYWE
Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
Wszyscy jesteśmy połączeni.
Świat jest jednością i całością.
Kolejna bardzo ważna zasada Eleutheryzmu. JEDNOŚĆ=CAŁOŚĆ/ELEMENT=ZBIÓR/CZŁOWIEK=ŚWIAT. Cały świat jest połączony poprzez POL-e, będące częścią wszystkiego od ziarnka pasku po człowieka, oraz poprzez działanie (energię, myśl, ruch) wytwarzane przez wszystkie elementy świata. Uwaga! Działanie jest wtórne do POL-a, czyli POL jest impulsem do działania! Nieustanne przeobrażenia powodują, że cały czas nasze POL-e się wymieniają, łączą, likwidują, rozmnażają. Czyli jesteśmy w kontakcie, jesteśmy w łączności, jesteśmy w zależności z wszystkim na świecie: z glonojadami, łupkami, leniwcami, mężczyznami... :-))) Cały czas istnieje wymiana POL-i i wysyłana jest energia, dlatego świat jest cały czas połączony, jest całością pomimo wzajemnej odrębności jego elementów. Dobry przykład to woda, czyli H2O. Wodór i tlen ewoluują, rozpadają się i łączą tworząc wodę, ale cały czas istnieje też odrębny wodór i odrębny tlen na świecie, który tworzy inne konfiguracje, np. ropę naftową. To połączenie jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem, ponieważ np. każda myśl (działanie) i każdy rozpad POL-i powoduje natychmiastową reakcję. Jedno zmienione POL zmienia inne POL-e, ponieważ wszystko jest całością.
Wszystko co żyje - czuje i myśli.
Wszystkie istoty żywe są równe.
Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych.
Człowiek jest inny.
Wszyscy jesteśmy różni, wszyscy jesteśmy podobni.
Wszystkie elementy świata mają własne cele.
Ta zasada wynika z poprzedniej oraz nawiązuje do POL-a. Skoro wszyscy jesteśmy połączeni oraz posiadamy podstawowy element, czyli POL-a, to pomimo różnic (zasada różnorodności) jesteśmy podobni. Dlatego też wszystko ma własny cel działania - wynikający z POL-a (tego impulsu). Wodór, rak, brzoza, łasica, człowiek. Oczywiście te interesy są sprzeczne. Stąd wieczna wojna na świecie, gdzie krzyżują się rozmaite dążenia. Ale wszyscy jesteśmy w sumie podobni (powstaliśmy z jednego POL-a). Wszystkie istoty żywe są równe. Człowiek nie jest panem stworzenia, nie jest lepszy w żaden sposób od np. maku polnego. Jest inny, ponieważ ma inny zestaw POL-i i i inną historię. Każdy żywy organizm myśli i czuje. Dąb, pieczarka, kozica górska, człowiek, gronkowiec, karp, euglena. Dlatego też Eleutheryzm nie popiera wegetarianizmu (bo dlaczego tylko zwierząt-i to bez ryb nie można jeść, a rośliny, które także są istotami żywymi tak) i innych odmian "nie spożywania innych istot żywych" (jak np. dżinizm). Człowiek jest wszystkożerny (tak jest skonstruowany) i dopóki nie powstanie w pełni syntetyczna żywność musimy odżywiać się tym co jest na świecie, bo inaczej zginiemy z głodu. Ale Eleutheryzm zdecydowanie nie popiera wszelkich działań, które służą jedynie człowiekowi i to w minimalnym zakresie typu badań na zwierzętach czy roślinach (dermatologicznych, medycznych), specjalnych hodowli nastawionych na tuczenie zwierząt i ich pożeranie (z klatkami, betonem i brakiem świeżego powietrza), zabaw genetycznych na organizmach żywych (pomidor który jest czerwony i rośnie w zimie itp.), polowań (dla przyjemności, dla sportu, dla kontroli urodzeń, dla pieniędzy), zoo, cyrk itp. dla bawienia publiczności, zwierzęta w służbie człowieka (psy, słonie, małpy, konie...), niszczenie środowiska naturalnego przez postępującą industrializację (nowe hipermarkety, nowe zakłady, nowe bloki, nowe autostrady...) i wiele innych. Pomijając już krzywdę jaką człowiek wyrządza innym istotom (które są mu równe), jest to droga ku zagładzie, ponieważ te istoty albo wyginą, albo (co byłoby dużo lepsze) przeobrażą się i pewnego dnia zaczną tuczyć ludzi i ich zjadać. :-)))
czwartek, 8 grudnia 2011
KOSMOGONIA
*ELEUTHERYZM*
KOSMOGONIA
Powstanie świata i człowieka tym samym:
1. INNY ŚWIAT lub NICOŚĆ > NICOŚĆ lub INNY ŚWIAT > POL > ŚWIAT > NICOŚĆ lub INNY ŚWIAT > INNY ŚWIAT lub NICOŚĆ
2. POL > ŚWIAT
Niestety nie mogę wkleić tutaj mego arcybajecznego rysunku :-(((
Jak widać istnieją 2 różne wersje :-)))
Według Eleutheryzmu świat powstał z POL-a. Jednego POL-a (rodzaj nijaki). To POL (*o - gwiazdka 6 ramienna w kole-symbol) albo w wersji 2=powstał sam z siebie (czyli jest początkiem wszystkiego), albo w wersji 1=powstał z nicości (nie bytu), albo z innego świata, który się zakończył (rozpadł). Aby łatwiej to sobie wyobrazić, można założyć, że POL to gwiazdka, nasz świat to koło, inny świat to kwadrat, jeszcze inny to trójkąt, a nicość to biała plama. POL przeobrażał się, łączył w różne konfiguracje z innymi POL-ami i tak powstała nasza planeta (Ziemia) oraz cała reszta, czyli np. rośliny i człowiek. Czyli był sobie 1 POL ten prapoczątek i wytworzył inne POL-e. Mógł wytworzyć 2 naraz, albo milion na raz. Każdy POL zresztą jest inny i tworzy inne powiązania. W komórkach są POL-e i w piaskowcu i w mchu. Uwaga! POL nie ewoluował w rozumieniu od prymitywnego do najbardziej wyspecjalizowanego/od najgorszego do najlepszego. Czyli równie dobrze chmury i glony mogły powstać po człowieku lub równocześnie z nim. Tak! Eleutheryzm odrzuca ciągłość połączeń, czyli powolnego procesu ewolucji od mikroorganizmów, aż do wytworzenia najwspanialszego organizmu, czyli człowieka. Człowiek absolutnie nie jest najwspanialszym tworem świata. Przykro mi :-))) Czyli POL-e łączyły i łączą się ze sobą w różny sposób (można to jedynie w luźny sposób powiązać z pracą mózgu-promieniste skomplikowane połączenia). I teraz, albo nasz świat się zakończy (rozpadnie) i w wersji 2=będzie to koniec wszystkiego, albo w wersji 1=nastanie nowy inny świat lub nicość (nie byt). Osobiście bardziej przekonuje mnie wersja 1, czyli pewna ciągłość zmian, przeobrażeń, bo niby dlaczego wszystko ma zniknąć razem z człowiekiem i naszym światem? Druga Uwaga! Oczywiście człowiek może zniknąć z powierzchni zanim zakończy się świat; na skutek samozagłady (wielkie szanse mamy :-))) ), albo totalnej katastrofy typu nagłe ocieplenie klimatu o 300 stopni. Zgonie z drugą zasadą -początkiem i końcem oraz pierwszą zasadą przeobrażeń, wszystko jest procesem, ale musi się kiedyś skończyć, więc nie tylko nasz świat zginie, ale także zginą inne światy i nicość (która też jest czymś). I zapadnie ? coś (a raczej nie-coś) czego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Omega. Koniec. Zet. Meta. To gorzej niż nic. :-)))
O POL-u pisałam w jednym z poprzednich artykułów> POL. POL to nie energia ani materia. Nie ma materii. To rodzaj impulsu. Punktu startowego. Energia jest wtórna do POL-a. Energia jest działaniem. POL jest iskrą startową działania. POL to nie atom ani pierwiastek. POL to POL. Po to nadałam nową nazwę temu czemuś, bo nie przypomina niczego co znamy. POL oczywiście jest tylko początkiem naszego świata (albo się z czegoś przeobraził) i zginie wraz z nim (może się w też w coś przeobrazić).
1. INNY ŚWIAT lub NICOŚĆ > NICOŚĆ lub INNY ŚWIAT > POL > ŚWIAT > NICOŚĆ lub INNY ŚWIAT > INNY ŚWIAT lub NICOŚĆ
2. POL > ŚWIAT
Niestety nie mogę wkleić tutaj mego arcybajecznego rysunku :-(((
Jak widać istnieją 2 różne wersje :-)))
Według Eleutheryzmu świat powstał z POL-a. Jednego POL-a (rodzaj nijaki). To POL (*o - gwiazdka 6 ramienna w kole-symbol) albo w wersji 2=powstał sam z siebie (czyli jest początkiem wszystkiego), albo w wersji 1=powstał z nicości (nie bytu), albo z innego świata, który się zakończył (rozpadł). Aby łatwiej to sobie wyobrazić, można założyć, że POL to gwiazdka, nasz świat to koło, inny świat to kwadrat, jeszcze inny to trójkąt, a nicość to biała plama. POL przeobrażał się, łączył w różne konfiguracje z innymi POL-ami i tak powstała nasza planeta (Ziemia) oraz cała reszta, czyli np. rośliny i człowiek. Czyli był sobie 1 POL ten prapoczątek i wytworzył inne POL-e. Mógł wytworzyć 2 naraz, albo milion na raz. Każdy POL zresztą jest inny i tworzy inne powiązania. W komórkach są POL-e i w piaskowcu i w mchu. Uwaga! POL nie ewoluował w rozumieniu od prymitywnego do najbardziej wyspecjalizowanego/od najgorszego do najlepszego. Czyli równie dobrze chmury i glony mogły powstać po człowieku lub równocześnie z nim. Tak! Eleutheryzm odrzuca ciągłość połączeń, czyli powolnego procesu ewolucji od mikroorganizmów, aż do wytworzenia najwspanialszego organizmu, czyli człowieka. Człowiek absolutnie nie jest najwspanialszym tworem świata. Przykro mi :-))) Czyli POL-e łączyły i łączą się ze sobą w różny sposób (można to jedynie w luźny sposób powiązać z pracą mózgu-promieniste skomplikowane połączenia). I teraz, albo nasz świat się zakończy (rozpadnie) i w wersji 2=będzie to koniec wszystkiego, albo w wersji 1=nastanie nowy inny świat lub nicość (nie byt). Osobiście bardziej przekonuje mnie wersja 1, czyli pewna ciągłość zmian, przeobrażeń, bo niby dlaczego wszystko ma zniknąć razem z człowiekiem i naszym światem? Druga Uwaga! Oczywiście człowiek może zniknąć z powierzchni zanim zakończy się świat; na skutek samozagłady (wielkie szanse mamy :-))) ), albo totalnej katastrofy typu nagłe ocieplenie klimatu o 300 stopni. Zgonie z drugą zasadą -początkiem i końcem oraz pierwszą zasadą przeobrażeń, wszystko jest procesem, ale musi się kiedyś skończyć, więc nie tylko nasz świat zginie, ale także zginą inne światy i nicość (która też jest czymś). I zapadnie ? coś (a raczej nie-coś) czego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Omega. Koniec. Zet. Meta. To gorzej niż nic. :-)))
O POL-u pisałam w jednym z poprzednich artykułów> POL. POL to nie energia ani materia. Nie ma materii. To rodzaj impulsu. Punktu startowego. Energia jest wtórna do POL-a. Energia jest działaniem. POL jest iskrą startową działania. POL to nie atom ani pierwiastek. POL to POL. Po to nadałam nową nazwę temu czemuś, bo nie przypomina niczego co znamy. POL oczywiście jest tylko początkiem naszego świata (albo się z czegoś przeobraził) i zginie wraz z nim (może się w też w coś przeobrazić).
sobota, 3 grudnia 2011
ASYMETRIA; PRZYCZYNA-SKUTEK
*ELEUTHERYZM* 3 i 4 ZASADA
ASYMETRIA; PRZYCZYNA-SKUTEK
Nie ma doskonałości.
Nic nie jest doskonałe.
Doskonałość nie istnieje.
Doskonałość to iluzja.
Istnieje asymetria.
Istnieje różnorodność.
Świat nie jest doskonały.
Świat nie jest idealny.
Świat jest asymetryczny.
Świat jest różnorodny.
Świat jest nielogiczny.
Człowiek nie jest doskonały.
Nie ma idealności.
Idealność to iluzja.
Trzecia ważna teza Eleutheryzmu. Asymetria/Niedoskonałość/Różnica/Nie idealność/Brak perfekcji. Wynika także z pierwszej, czyli ze zmienności. Jeżeli wszystko się zmienia, nie można osiągnąć perfekcji, stanu harmonii. Świat jest asymetryczny. Różnorodność jest naturalna. Przykładem może być zaludnienie ziemi, gdzie niektóre obszary są wręcz przeludnione (Chiny), a inne wręcz wymarłe (Antarktyda). Ten sam trend obserwujemy w przypadku np. żubrów, pogody, bogactwa, słodkiej wody. Asymetria wydaje się odchyleniem od normy, ale tylko z punktu widzenia człowieka. To w człowieku istnieje potrzeba harmonii (czyli pewnej stałej idealnej), a świat wydaje się uporządkowany tylko z pozoru. Świat jest nielogiczny. Przerośnięty kolorowy ogon samca pawia jest tutaj dobrym przykładem. Oczywiście teoretycznie jest mu potrzebny, aby zdobyć samicę i przekazać swoje geny, ale przecież natura (paw) mogłaby wynaleźć lepszy sposób, aby doszło do zapłodnienia. Czyż pawie (natura) są tak głupie? Jest zatem inny powód (skutek) takiego ogona u pawi. Coś/ktoś podtrzymuje istniejący stan rzeczy, czyli ciągły rozrost ogonów samców pawi. :-)))
Artykuł poświęcony w całości braku symetrii> ASYMETRIA.
Jest przyczyna i skutek we wszystkim.
Świat jest w stanie ciągłej wojny.
Każdy ma inny cel w życiu.
Nie istnieje los.
Nie istnieje przypadek.
Nie istnieje przypadek, są tylko sprzeczne interesy.
Czwarta podstawowa teza. Przyczyna-Skutek/Elementy-Zbiór/Wielość-Jedność. Uwaga-to nie chaos! To konflikt interesów. Chaos jest bezwładem, działa przypadek. Świat nie jest przypadkowy. Świat nie jest uporządkowany. Świat jest pełen sprzeczności. Ile bytów, tyle dążeń. Wygrywa ten/ta/to, którego chcenie jest najwyższe, największe, najszybsze, najsilniejsze, najlepsze. Na ziemi żyją różne istoty, o różnej budowie i różnych celach. Żyto, kameleony, ludzie, gronkowce. Wszystkie te organizmy koegzystują, a jednocześnie toczą ze sobą wojnę. Ich cele są sprzeczne. Mało tego, ich najmniejsze części, wnętrza, także mają sprzeczne interesy. Czyli występuje nie tylko konflikt na poziomie typu człowiek: Pani A, ale również na poziomie część składowa człowieka: neuronu, genu i POL-a w Pani A. Wszystkie obecne wydarzenia mają swój początek, swoją przyczynę. Tych przyczyn może być trzy lub milion. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Z wielu elementów powstaje jeden zbiór. Wiele może być przyczyn rozwodu, burzy, sławy, wyjścia na dwór... Ale to nie przeznaczenie. Przeznaczenie to determinant przed narodzinami, przed powstaniem czegoś/kogoś. A przecież wszystko może się wydarzyć, bo świat się zmienia. W ostatniej chwili jeden element, jedno chcenie może zaburzyć pewny (wydawałoby się) wynik. Czyż to nie piękne!
czwartek, 1 grudnia 2011
PRZEOBRAŻENIE; POCZĄTEK I KONIEC
*ELEUTHERYZM* 1 i 2 ZASADA
PRZEOBRAŻENIE; POCZĄTEK I KONIEC
Wszystko się zmienia.
Wszystko jest procesem.
Wszystko jest przeobrażeniem.
Nic się
dwa razy nie zdarza.Wszystko jest procesem.
Wszystko jest przeobrażeniem.
Jedno jest pewne - nie ma nic pewnego na tym świecie.
To pierwsza podstawowa zasada, na której oparty jest Eleutheryzm. Zmiana/Przeobrażenie/Proces/Przemijanie. Obserwujemy zmiany codziennie. Nowa sterta dokumentów w biurze, przerabiamy ją i pojawia się nowa sterta... Pogoda-z wiatru w deszcz, z deszczu w mgłę... Słońce wschodzi i zachodzi... (Ziemia się porusza). Zmiany zachodzą wciąż, na tym świecie. Historia-feudalizm, monarchia konstytucyjna, demokracja... Człowiek-małpa, neandertalczyk, homo sapiens... Pory roku-wiosna w lato, lato w jesień... Woda-źródło w strumień, itd. aż do morza... Niektóre zmiany zachodzą szybko-życie komara, inne wolno-budowa autostrad w Polsce :-))), jeszcze inne bardzo długo-człowiek jako homo sapiens, a są takie, które wydają się wieczne-nasz świat. Ale to tylko złudzenie. Proces trwa cały czas. Na razie. Tzn. do końca świata. Lub do zagłady człowieka, co wcale nie oznacza końca świata! :-))) Rzeczywistość jest zmienna, czyli człowiek jest zmienny, czyli natura jest zmienna, czyli wszystko jest zmienne. Nie ma rzeczy lub istoty, która by się nie przeobrażała, stawała czymś innym niż jest. Czyli wszystko jest zmienne. Wodór sobie krąży i dopada tlen i nagle mamy wodę. Woda zamarza, ponieważ zrobiło się -20 C-lód. Woda skrapla się podczas gotowania-para. Woda pada z chmury-deszcz. To teoretycznie woda, ale praktycznie to za każdym razem jest inność. Inny twór. Nazwy powstały jedynie dla najbardziej przeobrażających się/różniących się zjawisk. Nie ma odmiennych nazw dla np. cegły klinkier, a jak nas poinformuje materiałoznawca, ta cegła po 50 latach nie ma takich samych właściwości jak w dniu zakupu. Być może zmiana jest tutaj zbyt mała, a może zbyt wiele nazw tej samej cegły klinkier zamąciłoby nam w głowie. Inny przykład: człowiek tuż po narodzinach nie jest tym samym człowiekiem, co w wieku 20 lat, czy w wieku 80 lat. Urodził dziecko, ożenił się, wyjechał do Pernambuko, zabił Bin Ladena:-))), napisał książkę i stał się sławny... Jest już kimś innym. Powinien nosić inne nazwisko. To normalne. Oczywiście dalej jest człowiekiem, bo nie umarł. :-)))
Mała uwaga. Eleutheryzm odnosi się do naszego świata, czyli do Ziemi i Układu Słonecznego.
Nie ma zawsze.
Nic nie trwa wiecznie.
Nie ma ciągłości.
Nie ma nieskończoności.
Wszystko ma początek i koniec.
Świat narodził się i zginie.
Druga główna zasada, zresztą wywodząca się z pierwszej. Start i meta/Początek i koniec/Narodziny i Śmierć. Skoro wszystko się zmienia, to wszystko ma swój początek i koniec. Otóż, jeśli zmiana, to nie stałość. Czyli stałość=nieskończoność=wieczność. Nieskończoność sobie istnieje i istnieje i istnieje. A przecież mamy zmianę. To się wyklucza. I tak człowiek rodzi się, żyje i umiera. Imperia typu Rzym i ZSRR powstają i upadają. Jemy ptasie mleczko Wedla (tylko!) i nagle ono się kończy. :-((( Stawiamy dom i po 70 latach on rozsypuje się w gruzy. Gatunek wilka workowatego i mamuta istniał sobie i zniknął z powierzchni ziemi. Czyli mamy na świecie ograniczenie. Ramy. Nawet jeżeli stawiamy opór (wydłużona średnia życia człowieka w 2011r do ponad 80 lat), to jednak umrzemy. Nasz świat także ulegnie zagładzie. //Co było przedtem i potem wyjaśnię w osobnym poście (kosmogonia i antropogonia)// Wynika to ze zmiany, która trwa. To kolejna rzecz, wobec której jesteśmy bezradni. Ponownie-teoretycznie nie giniemy my ludzie-przechodzimy w inny stan, ale przecież Napoleon umarł, co oznacza, że go nie ma. Tu na ziemi. Nie mówi, nie je, nie uprawia sexu. :-))) (biedny!) I to, że na poziomie podstawowym gdzieś tam jest w kimś/czymś (jako azotu lub POL lub kość udowa), nie zmienia faktu, że jako twór-Napoleon (dla ułatwienia podamy w wieku 30 lat) nie istnieje. Jego śmierć zmienia jego stan skupienia tak dalece, że nie jest to już człowiek. Rozpada się na mikroelementy. Tak więc, świat kiedyś powstał i kiedyś zginie, a wieczność tak upragniona przez niektórych jest kolejną iluzją.
wtorek, 29 listopada 2011
PODSTAWY
*ELEUTHERYZM* ZASADY
PODSTAWY
Wszystko
się zmienia.
Wszystko jest procesem.
Wszystko jest przeobrażeniem.
Wszystko ma początek i koniec.
Nie ma zawsze.
Nic nie trwa wiecznie.
Nie ma ciągłości.
Nie ma nieskończoności.
Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
Sensem życia człowieka jest proces.
Nic się dwa razy nie zdarza.
Człowiek to człowiek. Nie bóg, zwierzę, maszyna, roślina, planeta.
Jest przyczyna i skutek we wszystkim.
Nie istnieje przypadek.
Wszystko można dowieść, wszystko da się zanegować.
Człowiek jest miarą wszechrzeczy dla człowieka.
Jedno jest pewne - nie ma nic pewnego na tym świecie.
Wszystko jest względne.
Nie ma doskonałości.
Nic nie jest doskonałe.
Doskonałość nie istnieje.
Doskonałość to iluzja.
Nie ma dobra i zła.
Nie istnieje moralność.
Moralność to abstrakt.
Nie ma sprawiedliwości.
Nie ma równości.
Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
Wszyscy jesteśmy połączeni.
Najmniejszą cząstką tego świata jest POL. POL jest we wszystkim.
Człowiek jest subiektywny.
Człowiek nie może być obiektywny.
Istnieje asymetria.
Istnieje różnorodność.
Wszystko co żyje - czuje i myśli. Ludzie, zwierzęta, rośliny, wirusy.
Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych. Człowiek jest inny.
Kobieta powstała wcześniej niż mężczyzna.
Ten świat powstał z POL-a.
POL to nie energia. POL to POL.
Energia jest działaniem. Myśl jest działaniem. Ruch jest działaniem.
Czas nie istnieje.
Istnieje zmiana.
Świat narodził się i zginie.
Człowiek rodzi się i umiera.
Człowiek ma początek i koniec.
Religia to system filozoficzny.
Nie można zaznać wszystkiego.
Nie można pomyśleć wszystkiego.
Człowiek jest geniuszem i głupcem jednocześnie. Nie realizuje nawet 10% swoich możliwości.
Człowiek może więcej niż filozof jest w stanie sobie teraz wyobrazić.
Człowiek ma ogromne możliwości.
Człowiek ma ograniczone możliwości.
Całkowite poznanie świata nie jest możliwe.
Człowiek odkryje jeszcze rzeczy, które będą sprzeczne z logiką i obecną nauką.
Każdy system rządów jest nienaturalny.
Każdy system rządów jest niesprawiedliwy.
Każdy system rządów ogranicza wolność człowieka.
Wszystko jest procesem.
Wszystko jest przeobrażeniem.
Wszystko ma początek i koniec.
Nie ma zawsze.
Nic nie trwa wiecznie.
Nie ma ciągłości.
Nie ma nieskończoności.
Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
Sensem życia człowieka jest proces.
Nic się dwa razy nie zdarza.
Człowiek to człowiek. Nie bóg, zwierzę, maszyna, roślina, planeta.
Jest przyczyna i skutek we wszystkim.
Nie istnieje przypadek.
Wszystko można dowieść, wszystko da się zanegować.
Człowiek jest miarą wszechrzeczy dla człowieka.
Jedno jest pewne - nie ma nic pewnego na tym świecie.
Wszystko jest względne.
Nie ma doskonałości.
Nic nie jest doskonałe.
Doskonałość nie istnieje.
Doskonałość to iluzja.
Nie ma dobra i zła.
Nie istnieje moralność.
Moralność to abstrakt.
Nie ma sprawiedliwości.
Nie ma równości.
Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
Wszyscy jesteśmy połączeni.
Najmniejszą cząstką tego świata jest POL. POL jest we wszystkim.
Człowiek jest subiektywny.
Człowiek nie może być obiektywny.
Istnieje asymetria.
Istnieje różnorodność.
Wszystko co żyje - czuje i myśli. Ludzie, zwierzęta, rośliny, wirusy.
Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych. Człowiek jest inny.
Kobieta powstała wcześniej niż mężczyzna.
Ten świat powstał z POL-a.
POL to nie energia. POL to POL.
Energia jest działaniem. Myśl jest działaniem. Ruch jest działaniem.
Czas nie istnieje.
Istnieje zmiana.
Świat narodził się i zginie.
Człowiek rodzi się i umiera.
Człowiek ma początek i koniec.
Religia to system filozoficzny.
Nie można zaznać wszystkiego.
Nie można pomyśleć wszystkiego.
Człowiek jest geniuszem i głupcem jednocześnie. Nie realizuje nawet 10% swoich możliwości.
Człowiek może więcej niż filozof jest w stanie sobie teraz wyobrazić.
Człowiek ma ogromne możliwości.
Człowiek ma ograniczone możliwości.
Całkowite poznanie świata nie jest możliwe.
Człowiek odkryje jeszcze rzeczy, które będą sprzeczne z logiką i obecną nauką.
Każdy system rządów jest nienaturalny.
Każdy system rządów jest niesprawiedliwy.
Każdy system rządów ogranicza wolność człowieka.
piątek, 18 listopada 2011
POL
*ELEUTHERYZM* ZASADA
POL
POL
to moja nazwa (zastrzeżona!) pewnego konceptu filozoficznego, jak łatwo się domyślić od nazwy
POLSKA-tak patriotycznie. To najmniejsze minimum z którego zbudowany
jest wszechświat (mniejsze niż atom). Czyli inaczej energia,
cząstka, coś, mikron, to, i jak kto chce. Dla mnie to <<POL>>.
Rodzaj nijaki. Nie wierzę w dualizm, więc to POL jest wszędzie, we
wszystkim, w człowieku, chmurach, ptaku, kamieniu, drzewie i
krześle, Jowiszu, czarnej dziurze (w istotach, rzeczach i falach
radiowych). POL było na samym początku i od tego rozpoczął się
wszechświat nam znany, w którym żyjemy. Czyli POL to taka iskra
początkowa (jestem ateistą). POL wytworzyło inne POL-e i tak
powstały pierwiastki, komórki, kości, fale elektromagnetyczne,
wiatr, planety, zboże i człowiek. POL tworzy rozmaite konfiguracje,
proste jak wodór i złożone jak nosorożec, ale jest składową
częścią wszystkiego co nas otacza. Ta energia, POL wibruje i
przenika wszystko i cały czas jest w ruchu, jak u Heraklita. Zmienia
się. Ale nadal na poziomie podstawowym pozostaje POL-em.
Nie mogę tutaj zrobić mapki poglądowej (jestem wzrokowcem i rysuję wszelkie moje podstawowe koncepcje), a szkoda, bo najlepszy przykład jest z palcem. Mamy przykład 1: palec Pana X, który żyje. Jego palec (powiedzmy kciuk) jak i Pan X jest zbudowany z POL-i w różnych układach (serce, dusza, tkanka) i ten palec jest innym palcem niż pozostałe przykłady, ma inną energię i inny zestaw POL-i! Przykład 2: palec Pana X, który umarł biedny i leży pod ziemią i się już częściowo rozłożył-jego POL-e w palcu, który został samą kością są inne, ale to także to samo POL. Przykład 3: palec Pana X został perfidnie odcięty przez maniaka sadystę i przechowywany jest przez niego w słoju z formaliną-tutaj POL-e są też inne, i palec też jest inny. Przykład ostatni 4: przed śmiercią w wypadku Pan X zrzekł się łaskawie swoich organów i jego palec przyszyto Pani Z, która żyje nadal, Pani Z ma inny zestaw POL-i, i chociaż posiada ten sam wydawałoby się palec Pana X, to jest to już inny palec z innymi POL-ami. Czyli wszystkie 4 palce Pana X są innymi palcami, mają inne POL-e i powinny nazywać się inaczej, mamy tylko złudzenie, że jest to ten sam palec.
Zresztą tak samo jest z ludźmi. Problem Stillera, Kierkegaarda i Lutra - czy jesteśmy tacy sami czy inni? Oczywiście, że inni! Ja to nie ta sama osoba co 5 lat temu, mało miesiąc temu! Mam już inne POL-e, czyli inną energię, inne ciało, inne myśli. Czyli niby to samo, POL, ale w różnych konfiguracjach i za każdym razem jest czymś innym.
Te POL-e jednocześnie są związane z innymi POL-ami, więc wciąż następuje wymiana, zamiana, odrzucanie, przyciąganie, niszczenie, narodziny, itd. To nam się tylko wydaje, że coś trwa wiecznie takie samo.
Jak powstał POL? Czy sam się stworzył? Za cholerę nie wiem i nawet nie zamierzam się z tym męczyć. Aczkolwiek skłaniam się ku 2 teoriom, że tak, stworzył się z czegoś wcześniejszego pra kompletnie innego samodzielnie, lub też powstał sam z siebie... to zresztą temat do innego posta dot. kosmogonii.
W każdym razie moja teoria z POL-ami (które wcześniej nazywałam jakąś energią) jest spójna z moją podstawową wyjściową myślą, że wszystko się zmienia, jest w ciągłym ruchu, ale ma swój początek i koniec. ... To też nie na dzisiaj.
Pracuję nad tym, aby mój system był spójny. Najlepiej działa jak założę coś wręcz przeciwnego i wtedy kolejno odrzucam taką teorię jako nielogiczną lub/i nieprawdziwą.
Bycie filozofem jest niezwykle przyjemne, chociaż czasem meczące, kiedy coś nam nie pasuje. Jeden element i koniec, nie można go nijak wyjaśnić, dopasować. Poza tym nigdy nie wiadomo też, kiedy przyjdzie nam do głowy celna myśl: niektóre moje perełki powstały w trakcie najnudniejszych tzw. party, na rauszu lub podczas snu (tak, zrywałam się i zapisywałam jedno ale jakie! zdanie).
POL, PL, cholera nie wkleja "gwiazdki z 4 kresek", czyli 6 promieni w tym "O" kole, PL = Symbol zastrzeżony :-)))
Nie mogę tutaj zrobić mapki poglądowej (jestem wzrokowcem i rysuję wszelkie moje podstawowe koncepcje), a szkoda, bo najlepszy przykład jest z palcem. Mamy przykład 1: palec Pana X, który żyje. Jego palec (powiedzmy kciuk) jak i Pan X jest zbudowany z POL-i w różnych układach (serce, dusza, tkanka) i ten palec jest innym palcem niż pozostałe przykłady, ma inną energię i inny zestaw POL-i! Przykład 2: palec Pana X, który umarł biedny i leży pod ziemią i się już częściowo rozłożył-jego POL-e w palcu, który został samą kością są inne, ale to także to samo POL. Przykład 3: palec Pana X został perfidnie odcięty przez maniaka sadystę i przechowywany jest przez niego w słoju z formaliną-tutaj POL-e są też inne, i palec też jest inny. Przykład ostatni 4: przed śmiercią w wypadku Pan X zrzekł się łaskawie swoich organów i jego palec przyszyto Pani Z, która żyje nadal, Pani Z ma inny zestaw POL-i, i chociaż posiada ten sam wydawałoby się palec Pana X, to jest to już inny palec z innymi POL-ami. Czyli wszystkie 4 palce Pana X są innymi palcami, mają inne POL-e i powinny nazywać się inaczej, mamy tylko złudzenie, że jest to ten sam palec.
Zresztą tak samo jest z ludźmi. Problem Stillera, Kierkegaarda i Lutra - czy jesteśmy tacy sami czy inni? Oczywiście, że inni! Ja to nie ta sama osoba co 5 lat temu, mało miesiąc temu! Mam już inne POL-e, czyli inną energię, inne ciało, inne myśli. Czyli niby to samo, POL, ale w różnych konfiguracjach i za każdym razem jest czymś innym.
Te POL-e jednocześnie są związane z innymi POL-ami, więc wciąż następuje wymiana, zamiana, odrzucanie, przyciąganie, niszczenie, narodziny, itd. To nam się tylko wydaje, że coś trwa wiecznie takie samo.
Jak powstał POL? Czy sam się stworzył? Za cholerę nie wiem i nawet nie zamierzam się z tym męczyć. Aczkolwiek skłaniam się ku 2 teoriom, że tak, stworzył się z czegoś wcześniejszego pra kompletnie innego samodzielnie, lub też powstał sam z siebie... to zresztą temat do innego posta dot. kosmogonii.
W każdym razie moja teoria z POL-ami (które wcześniej nazywałam jakąś energią) jest spójna z moją podstawową wyjściową myślą, że wszystko się zmienia, jest w ciągłym ruchu, ale ma swój początek i koniec. ... To też nie na dzisiaj.
Pracuję nad tym, aby mój system był spójny. Najlepiej działa jak założę coś wręcz przeciwnego i wtedy kolejno odrzucam taką teorię jako nielogiczną lub/i nieprawdziwą.
Bycie filozofem jest niezwykle przyjemne, chociaż czasem meczące, kiedy coś nam nie pasuje. Jeden element i koniec, nie można go nijak wyjaśnić, dopasować. Poza tym nigdy nie wiadomo też, kiedy przyjdzie nam do głowy celna myśl: niektóre moje perełki powstały w trakcie najnudniejszych tzw. party, na rauszu lub podczas snu (tak, zrywałam się i zapisywałam jedno ale jakie! zdanie).
POL, PL, cholera nie wkleja "gwiazdki z 4 kresek", czyli 6 promieni w tym "O" kole, PL = Symbol zastrzeżony :-)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)