*ELEUTHERYZM* 7 i 8 ZASADA
JEDNOŚĆ; ISTOTY ŻYWE
Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
Wszyscy jesteśmy połączeni.
Świat jest jednością i całością.
Kolejna bardzo ważna zasada Eleutheryzmu. JEDNOŚĆ=CAŁOŚĆ/ELEMENT=ZBIÓR/CZŁOWIEK=ŚWIAT. Cały świat jest połączony poprzez POL-e, będące częścią wszystkiego od ziarnka pasku po człowieka, oraz poprzez działanie (energię, myśl, ruch) wytwarzane przez wszystkie elementy świata. Uwaga! Działanie jest wtórne do POL-a, czyli POL jest impulsem do działania! Nieustanne przeobrażenia powodują, że cały czas nasze POL-e się wymieniają, łączą, likwidują, rozmnażają. Czyli jesteśmy w kontakcie, jesteśmy w łączności, jesteśmy w zależności z wszystkim na świecie: z glonojadami, łupkami, leniwcami, mężczyznami... :-))) Cały czas istnieje wymiana POL-i i wysyłana jest energia, dlatego świat jest cały czas połączony, jest całością pomimo wzajemnej odrębności jego elementów. Dobry przykład to woda, czyli H2O. Wodór i tlen ewoluują, rozpadają się i łączą tworząc wodę, ale cały czas istnieje też odrębny wodór i odrębny tlen na świecie, który tworzy inne konfiguracje, np. ropę naftową. To połączenie jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem, ponieważ np. każda myśl (działanie) i każdy rozpad POL-i powoduje natychmiastową reakcję. Jedno zmienione POL zmienia inne POL-e, ponieważ wszystko jest całością.
Wszystko co żyje - czuje i myśli.
Wszystkie istoty żywe są równe.
Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych.
Człowiek jest inny.
Wszyscy jesteśmy różni, wszyscy jesteśmy podobni.
Wszystkie elementy świata mają własne cele.
Ta zasada wynika z poprzedniej oraz nawiązuje do POL-a. Skoro wszyscy jesteśmy połączeni oraz posiadamy podstawowy element, czyli POL-a, to pomimo różnic (zasada różnorodności) jesteśmy podobni. Dlatego też wszystko ma własny cel działania - wynikający z POL-a (tego impulsu). Wodór, rak, brzoza, łasica, człowiek. Oczywiście te interesy są sprzeczne. Stąd wieczna wojna na świecie, gdzie krzyżują się rozmaite dążenia. Ale wszyscy jesteśmy w sumie podobni (powstaliśmy z jednego POL-a). Wszystkie istoty żywe są równe. Człowiek nie jest panem stworzenia, nie jest lepszy w żaden sposób od np. maku polnego. Jest inny, ponieważ ma inny zestaw POL-i i i inną historię. Każdy żywy organizm myśli i czuje. Dąb, pieczarka, kozica górska, człowiek, gronkowiec, karp, euglena. Dlatego też Eleutheryzm nie popiera wegetarianizmu (bo dlaczego tylko zwierząt-i to bez ryb nie można jeść, a rośliny, które także są istotami żywymi tak) i innych odmian "nie spożywania innych istot żywych" (jak np. dżinizm). Człowiek jest wszystkożerny (tak jest skonstruowany) i dopóki nie powstanie w pełni syntetyczna żywność musimy odżywiać się tym co jest na świecie, bo inaczej zginiemy z głodu. Ale Eleutheryzm zdecydowanie nie popiera wszelkich działań, które służą jedynie człowiekowi i to w minimalnym zakresie typu badań na zwierzętach czy roślinach (dermatologicznych, medycznych), specjalnych hodowli nastawionych na tuczenie zwierząt i ich pożeranie (z klatkami, betonem i brakiem świeżego powietrza), zabaw genetycznych na organizmach żywych (pomidor który jest czerwony i rośnie w zimie itp.), polowań (dla przyjemności, dla sportu, dla kontroli urodzeń, dla pieniędzy), zoo, cyrk itp. dla bawienia publiczności, zwierzęta w służbie człowieka (psy, słonie, małpy, konie...), niszczenie środowiska naturalnego przez postępującą industrializację (nowe hipermarkety, nowe zakłady, nowe bloki, nowe autostrady...) i wiele innych. Pomijając już krzywdę jaką człowiek wyrządza innym istotom (które są mu równe), jest to droga ku zagładzie, ponieważ te istoty albo wyginą, albo (co byłoby dużo lepsze) przeobrażą się i pewnego dnia zaczną tuczyć ludzi i ich zjadać. :-)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz