poniedziałek, 9 stycznia 2012

SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE


*ELEUTHERYZM* 20 i 21

SENS ŻYCIA; DZIAŁANIE


        Człowiek żyje po to, aby się zmieniać.
        Sensem życia człowieka jest proces.
        Sensem życia jest przeobrażenie.
        Człowiek jest twórcą swego życia.
        Człowiek tworzy sens swego życia.
        Człowiek stwarza siebie.

Nad sensem życia pochylali się najtężsi mędrcy, ale... nikt nie doszedł do sensownego i zadowalającego wszystkich rozwiązania. :-))) Eleutheryzm widzi sens życia w przeobrażeniu. Powstaje zygota, rozwija się embrion w łonie matki, przechodzi w płód, rodzi się niemowlę, rośnie dziecko, staje się nastolatkiem, dorosłym, dojrzałym, starszym i umiera. W samym tym biologicznym cyklu życia, mamy już kompletne przeobrażenia, ciągły proces. Dziecko (powiedzmy lat 5) to nie człowiek dorosły (w Polsce w wieku 18 lat). A przecież przeobrażamy się także wewnętrznie, psychicznie. Wszystko ma wpływ na nasze przeobrażenie, i wychowanie, i DNA, i kraj zamieszkania, i relacje z innymi ludźmi, i tzw. doświadczenie, czyli wydarzenia w naszym życiu i wybory, które podejmujemy (skrajne: narkomania czy zakon), i wiele innych rzeczy. Ale człowiek zawsze ma wybór. Dlatego człowiek sam stwarza siebie i sens swego życia na Ziemi. Czyli np. dziennikarz widzi sens swego życia w informowaniu, nauczyciel w nauczaniu, złodziej w kradzieży, piosenkarz w śpiewaniu, aktor w graniu, matka w rodzeniu dzieci, misjonarz w nawracaniu na wiarę, rolnik w pracy na roli, alkoholik w piciu... Są też tacy, którzy sens życia widzą w nie robieniu nic, ewentualnie w życiu chwilą bez jakiegokolwiek planu oraz tacy, którzy odrzucają życie i popełniają samobójstwo. I co najważniejsze: każdy człowiek jest ważny, niezwykły, jedyny, dlatego nie ma jednej drogi życia, jednego sensu życia prawdziwego, właściwego, nakazanego, dobrego. (Bo nie ma dobra, prawdy, równości, a jest zmiana). Wszystkie wybory są tak samo dobre lub niedobre, piękne lub brzydkie, wzniosłe lub płytkie = ich wartość opiera się na znaczeniu jakie nadaje im twórca. Należy to uszanować. Każdy człowiek sam wybiera swoją drogę życia, swój sens życia. Ma wolną wolę i wolny wybór, jest wyjątkowy i niepowtarzalny, więc drogi innych (nawet wybitnych osób) nie mają do niego zastosowania.

         Wszystko może być przyczyną działania.
         Wszystko może być początkiem.
         Człowiek działa pod wpływem wielu różnych czynników.
         Jest wiele przyczyn działania człowieka.
Podejmowanie decyzji przez człowieka jest wynikiem wielu skomplikowanych lub/i prostych czynników. Nie ma jednej przyczyny, jednej myśli, jednego zdarzenia. Pod wpływem wielu czynników powstaje impuls, POL, czyli VARSAVA, która przekształca się w działanie. Działanie, czyli myśl, emocja, ruch. Przykład spacer wieczorny może być spowodowany: kłótnią z małżonkiem, chęcią uniknięcia kłótni z małżonkiem, potrzebą schudnięcia, planowanym spotkaniem z kochankiem, planowanym spotkaniem z przyjaciółką, potrzebami fizjologicznymi pudla podpalanego, chęcią ułożenia poematu, chęcią opracowania perpetuum mobile, planowaną obserwacją przez lornetkę Plejad lub bez lornetki pełni Księżyca, ulgą jaką daje świeże powietrze i cisza po całym dniu z małymi bliźniakami, planowanym morderstwem teściowej, nieplanowanym chociaż pożądanym spotkaniem z arcy-interesującym mężczyzną :-))) Przyczyn takiego lub innego zachowania człowieka jest bez liku. Te przyczyny mogą sięgać wczesnego dzieciństwa lub błahego zdarzenia sprzed 5 minut. Czyli przyczyną może być przyjemność, strach, nałóg, ciekawość, przymus, duma, zazdrość, choroba, kompleks, zysk (finansowy), przypodobanie się, nienawiść, miłość, zależność, uraz...
O wpływie na nasze życie i wpływie wszystkich czynników także w artykule SENS ŚWIATA (zasada 5 Eleutheryzmu)

wtorek, 3 stycznia 2012

CZŁOWIEK; VARSAVA


*ELEUTHERYZM* 18 i 19

CZŁOWIEK; VARSAVA


       Człowiek to istota z planety Ziemia.

       Człowiek jest przeobrażonym wytworem POL-a.
       Człowiek jest wytworem świata.
      
       Człowiek wciąż się przeobraża.

       Człowiek składa się z POL-i.

       Człowiek to człowiek.
      
       Człowiek to szaleniec.
       Człowiek to schizofrenik.
       Człowiek to dziwak.
   
       Człowiek to geniusz.
       Człowiek to głupiec.

       Człowiek nie jest lepszy ani gorszy od innych istot, jest inny.

       Ciało to nie człowiek.
       Dusza to nie człowiek.
       Ciało i dusza to też nie człowiek.

       Człowiek jest zdolny do największej szlachetności i największej podłości.

Zaczynam już szeroki dział poświęcony człowiekowi. Najbliższy nam. :-))) Człowiek jest człowiekiem, nie zwierzęciem czy robotem czy bogiem, dlatego też postępuje jak człowiek. Popełnia błędy, lubi sex, obżera się, morduje, ratuje przed śmiercią, narzeka, cieszy się, rzeźbi Nike, tworzy filozofie... Cały problem polega na katowaniu człowieka idiotycznymi dogmatami religijnymi, społecznymi, politycznymi, nacjonalistycznymi, rasowymi i innymi. Po co? Człowiek jest człowiekiem i zachowuje się jak człowiek. Najbardziej święty również ma swoje słabości i dziwactwa, których nie aprobujemy. Taki Jezus np. :-))) Nie opanujemy naszych emocji, naszych myśli i naszych czynów, bo jest to po prostu niemożliwe. Musimy brać człowieka takim jaki jest. Tacy jesteśmy. Człowiekowaci. :-))) Ponieważ nie ma dualizmu, więc nie ma też ciała i duszy. Czyli człowiek jak wszystko na tym świecie składa się z POL-i. POL-e tworzą różnorakie struktury, czyli np. komórki, kości, nienawiść,  śmiech, planowanie, pamięć... Człowiek jest sumą POL-i i wtórnych procesów przez nie wytworzonych, czyli myślenia, uczuć i ruchu, i kolejnych wtórnych procesów wynikających z nich... Czyli człowiek jest sumą wtórności, jest skutkiem wtórności, jest jedną wielką wtórnością. To jak fala od wrzuconego kamienia do wody, zatacza coraz szersze i dalsze kręgi. Człowiek nie jest ciągle ten sam. Jest za każdym razem inny. Tego samego dnia jest już za każdym razem inny. Bo nic nie stoi w miejscu. Czyli człowiek wciąż się zmienia, przeobraża.

       Varsava to nonstopiczne tworzenie.
VARSAVA/START/IMPULS/ISKRA/TWÓR/POCZĄTEK/NARODZINY. Coś co określamy jako świadomość jest zlepkiem różnych elementów. Czyli ja człowiek myślę, ja jem, ja czuję, ja wiem... Ja wiem, że jestem człowiekiem, zdaję sobie sprawę ze swego człowieczeństwa, mam świadomość siebie jako człowieka. Tak naprawdę to świadomość nie istnieje. :-))) Bo świadomość jest czymś stałym ciągłym, a przecież nie ma nic niezmiennego. Jest POL, czyli podstawowy impuls, ten start wszystkiego na tym świecie. Oczywiście nie jest to ten sam POL, co w kościach czy w kamieniu, czy ten pierwotny, z którego powstał nasz świat. Ten POL jest wyspecjalizowany, niepowtarzalny, przeobrażony, i pomimo, że istnieje także w np. rosomaku (tak rosomak zdaje sobie sprawę ze swojej rosomakowatości :-))) ), to nasz człowiekowaty jest już inny i dlatego nadałam mu nową nazwę. VARSAVA od najpiękniejszego i najlepszego miasta w Polsce :-))) Czyli varsava to początek, nonstopiczne narodziny, ciągłe poczęcie. Nonstopiczne, czyli tworzące się od nowa, powstające na nowo- to cały czas nowy start, nowy twór. Myślenie jest wtórne do varsavii, bo każda myśl jest już działaniem, energią. Czyli emocje jak miłość, ruch jak kopnięcie w dupę kogoś, także są wytworem varsavii. I bicie serca oraz oddychanie jest wtórne do varsavii, czyli automatyczne wydawałoby się odruchy. Varsava jest pierwsza. Varsava jest pramatką wszelkich naszych, ludzkich decyzji i działań. Varsava (czyli ten ludzki start-POL) jest właśnie tym czymś w nas ludziach, co w pewnym momencie zdało sobie sprawę z tego, że jest człowiekiem... I teraz już wiemy, że nie jesteśmy rosomakami. :-)))
Wahałam się trochę czy zostawić nową specjalną nazwę VARSAVA, ponieważ bezsensownym jest stwarzanie nowych bytów, ale popularne słowa: "świadomość", "dusza", "poznanie", są nieadekwatne do mojego specjalnego POL-a. Można zamiennie używać nazwy "ludzki POL", bo jest to cały czas ten sam POL, ale ludziom trudno to sobie wyobrazić, niech więc zostanie VARSAVA.

środa, 21 grudnia 2011

PAŃSTWO; UNICIVITAS


*ELEUTHERYZM* 16 i 17

PAŃSTWO; UNICIVITAS

      Każdy system rządów jest nienaturalny.
      Każdy system rządów jest niesprawiedliwy.
      Każdy system rządów ogranicza wolność człowieka.

      Państwo z zasady jest wrogiem człowieka.

      Człowiek jest formą.

Ciąg dalszy szerokiego tematu wolności. Państwo, czyli każdy system rządów, jak każdy system jest sprzeczny z ideą wolności. Jest sprzeczny zatem z indywiduum. Jest sprzeczny z człowiekiem. Jest sprzeczny z egoizmem. To wieczny konflikt jednostki z władzą. System jest narzucony, przeszły, sztuczny, niewybrany, konserwatywny, stały. Obecnie nie mamy wyboru. System jest, nie jest dobrowolny, tylko zastany. System ogranicza naszą wolność do minimum. Na przykład: możemy teoretycznie podróżować wszędzie, ale nie za granicę (bez paszportu to niemożliwe), nie możemy wybrać na prezydenta kraju każdej osoby (procedura wyborcza), nie możemy paradować nago wszędzie (czeka nas dom wariatów lub areszt)... Nie możemy sami wybrać swojej drogi życia. Jesteśmy poddani kontroli, opisani, zważeni, opatrzeni etykietą i w służbie państwa (dowody, akty urodzenia, karty chorobowe, umowy o pracę, prawa jazdy, PIT-y...), tworu z zasady sztucznego, który teoretycznie stoi na straży naszego dobra i wolności, a w rzeczywistości wywiera na nas presję, abyśmy robili to co do nas należy. Wspierali system, jako kolejny trybik w ogromnej machinie i podtrzymywali istniejący status quo. Nie mamy wolności. Na czele państw stoi grupka ludzi, czyli grupka ludzi rządzi nami i światem. Grupka ludzi kontroluje wszystko. Grupka ludzi teoretycznie wybrana przez nas, ale to iluzja. My pracujemy na ten system cały czas. Społeczeństwo zostało wymyślone na użytek państw. Społeczeństwem łatwiej rządzić niż jednostkami. Jesteśmy urabiani i wkładani w formę. Człowiek to obecnie forma. Ma być utylitarny. Ma odegrać swoją rolę. Jego cele, życie są ściśle określone jeszcze przed narodzeniem. Bo zachowuje to istniejący porządek, zachowuje system. Bez społeczeństwa, które podtrzymuje system, nie byłoby państw, nie byłoby systemu.


      Unimundus, unicivitas, multipopulus.

W przyszłości powstanie jedno państwo na całym globie. Jeden świat, jedno państwo, wiele narodów. UNICIVITAS. Do tego dążą niektórzy rządzący (czyli posiadający siłę: władzę, broń, bogactwo). O ile teraz możemy (z olbrzymim trudem) zmienić jeszcze swoje państwo (z powodu podatków, reżimu, biedy, wojny... w państwie urodzenia) i osiedlić się w innym, to w przyszłości (nie tak dalekiej) nie będziemy mogli uciec. Już teraz mamy unie (gospodarcze, militarne, walutowe) wielu krajów, to zalążek przyszłego unicivitas - jednego państwa. Oczywiście to wszystko dla nas, dla ludzi, aby ułatwić nam życie... Pozostaje zawsze Księżyc. :-)))

poniedziałek, 19 grudnia 2011

JEDNOSTKA-SPOŁECZEŃSTWO; WOLNOŚĆ


*ELEUTHERYZM* 14 i 15

JEDNOSTKA-SPOŁECZEŃSTWO; WOLNOŚĆ

       Człowiek nie jest istotą społeczną.
      
       Człowiek jest jeden.
       Człowiek rodzi się sam i umiera sam.

       Nie można żyć za kogoś.
      
       Jednostka jest naturalna.

       Jednostka jest zawsze contra społeczeństwo.
     
Określiłabym tę tezę jako jednostka contra społeczeństwo. Łączy się z egoizmem, względnością, subiektywizmem. Zawsze tak było i zawsze tak będzie (dopóki jest człowiek :-))) ). Eleutheryzm opowiada się za jednostką. Jednostka jest najważniejsza. Jednostka jest naturalna. Społeczeństwo jest nienaturalne. Człowiek jest sam, osobny, jednostkowy, indywidualny. Społeczeństwo jest zbiorem jednostek, a każda jednostka ma przeciwne cele, więc społeczeństwo samo w sobie jest jednostkowe. Społeczeństwo jest sztucznym tworem. Człowiek nie potrzebuje innych ludzi do szczęścia. Człowiek może żyć sam. Człowiek może także żyć w grupie, jeśli tak jest jego wola. Jednostka dąży do szczęścia (przyjemności). Szczęście jednostki przekłada się na szczęście wszystkich wokół, czyli szczęście jednostki jest najważniejsze (podstawowe). Nie ma szczęścia wspólnego wszystkim, ponieważ każdy jest inny, jednostkowy. To samo dotyczy innych istot. Nie można przeżyć za kogoś życia. Nie można wczuć się w czyjeś położenie. Nie można zrozumieć czyjegoś położenia. Ale można próbować. :-)))


        Nie ma wolności absolutnej.

        Wolność jest niezbędna do życia.
        Wolność to podstawa.

        Wolność jest ciągle tłumiona.

        Wolność to samopoznanie.

O wolności mogę pisać godzinami... :-))) Najważniejsza rzecz na świecie. Sprawa wolności zahacza o wiele kwestii, czyli państwo, jednostkę, etykę, czy ja to ja, kim jest człowiek... Wolność absolutna nie istnieje, bo nie ma doskonałości, wszystko jest względne, zmienne i wszystko ma na nas wpływ. Czyli wolność tak naprawdę nie istnieje. Używam tego określenia, bo jest piękne i trafne, i nie chcę go zastępować czymś innym :-))) ) Możemy jedynie zbliżyć się do wolności. Wolność to wolny wybór. Wolność to chcenie bez ograniczeń. Wolność to działanie bez ograniczeń. Wolność to myślenie bez ograniczeń. Wolność to odczuwanie bez ograniczeń. Człowiek ma wolną wolę, czyli jest z natury wolny. Człowiek może sam się zniewolić (skoro jest wolny). Człowiek może nie wiedzieć, że jest zniewolony. Aby być wolnym, należy poznać się całkowicie. Poznanie całkowite nie jest jednak możliwe. Inne istoty są także wolne. Człowiek nie jest panem innych istot. Człowiek nie może (nie ma prawa) decydować za innych (za inne istoty żyjące). Społeczeństwo, twór sztuczny, składa się wielu jednostek, czyli z zasady jest skonfliktowany. Im więcej praw i obowiązków (egzekwowanych), tym bardziej społeczeństwo jest jednolite (mniej sprzeczne). Czyli ograniczanie wolności jest korzystne dla państwa i rządów. Skoro człowiek jest jednostką, to wybiera sam, podejmuje decyzje sam, wiec nie ma wspólnej jednej drogi, jednego wspólnego celu. Wspólne cele zostają nam narzucone. Wspólne państwo, wspólna waluta, wspólna religia...

piątek, 16 grudnia 2011

PRAWA; EGOIZM


*ELEUTHERYZM* 12 i 13

PRAWA; EGOIZM

       Nie ma reguł.
       Nie ma praw i obowiązków.

W związku z tym, że świat jest zmienny, asymetryczny i relatywny, nie istnieją żadne reguły. Nawet fizyczne, nie mówiąc już o matematyce (bo to abstrakcja). Owszem, wydaje się, że pewne prawa, np. grawitacja są stałe, ale ponieważ wszystko się zmienia, także te prawa się zmieniają (kończą lub przeobrażają się). Ponadto wiele tzw. praw (pewników) okazało się pomyłką uczonych i nastały nowe prawa, które, kto wie, może za rok lub 100 lat także okażą się pomyłką... Cóż człowiek jest człowiekiem. Co za tym idzie, wszystkie prawa ustanowione przez człowieka są czystą grą jak szachy, zwykłym wymysłem. Czyli polityka, prawo, matematyka, etyka, chemia, religia... Nie ma praw i obowiązków wynikających z natury. Wszelkie reguły są tworem istot żywych. Człowiek wymyślił własne reguły. Można je w każdej chwili zanegować, obalić i stworzyć nowe. Można też nie tworzyć żadnych reguł.



       Człowiek jest egoistyczny z natury.
       Każda istota jest egoistyczna.     
       Każda istota ma sprzeczne cele.

Konsekwencja braku doskonałości, relatywizmu oraz braku reguł. Egoizm jest naturalny. Czysty altruizm jest nienaturalny, gdyż prowadzi do zagłady. Altruizm to ukryty egoizm, czasem opłaca się przyłączyć do stada i okazać pomoc, a stado się rewanżuje jednostce, kiedy nie potrafi sama przetrwać. Altruizmu można się też nauczyć. Obecnie wśród ludzi promowany jest altruizm, dzięki któremu mamy mniej indywidualistów, no i łatwiej nami rządzić-zwarte społeczeństwo (stado). Każda istota (z natury egoistyczna) na świecie ma inny cel i dąży do niego wszelkimi sposobami. Stąd oczywiście wszelkie zniszczenia, spory, przymierza, wojny... 


O sprzecznych interesach w artykule PRZYCZYNA-SKUTEK (zasada 4 Eleutheryzmu).

środa, 14 grudnia 2011

DOBRO-ZŁO, RÓWNOŚĆ, DUALIZM


*ELEUTHERYZM* 11

DOBRO-ZŁO, RÓWNOŚĆ, DUALIZM

       Nie ma dobra i zła.

       Nie ma sprawiedliwości.

       Nie ma równości.

       Nie ma piękna.

       Nie ma mądrości.

       Nie ma dualizmu.

       Nie ma pierwiastka męskiego i żeńskiego.

       Nie ma ciała i duszy.

Tezy wynikające z istniejącej asymetrii, zmienności oraz względności świata. Konsekwencja wcześniejszych zasad. Eleutheryzm odrzuca dualizm, jako coś (pojęcie) wytworzonego przez człowieka, aby odnaleźć się w rzeczywistości. Dualizm bowiem zakłada pewną stabilizacją, pomimo odwiecznej rywalizacji oraz symetrię (harmonię). Zresztą samo pomysł wyłącznie dwóch sił (dlaczego nie 6-też parzysta liczba?) rządzących światem jest już uproszczeniem. Sprawiedliwość jest pojęciem wymyślonym, abstraktem. Jak możemy określić czy coś jest sprawiedliwe? Tylko na podstawie przykładów (np. sprawiedliwy wyrok, sprawiedliwy król), a przykłady te są odzwierciedleniem narzuconych praw z przeszłości, czyli są regułą stworzoną przez człowieka. Równość - iluzja. Codziennie widzimy, że nie ma równości: nie jesteśmy identyczni, nie jesteśmy doskonali. Ani ludzie, ani rośliny, ani oceany... Jaś ma wielki nos i talent do gotowania, a Basia rude włosy i talent do pilotażu. Tak to już jest i bardzo dobrze, bo wszyscy jesteśmy inni i potrafimy coś innego. Cóż to byłby za koszmar: sami Napoleonowie i same Katarzyny II! Co do piękna: de gustibus non est disputandum jest trafnym określeniem. Nie ma ideału, doskonałości, symetrii, wiec nie ma też czegoś takiego jak piękno par excellence. Piękno to marzenie. Mądrość... może tutaj pomilczę rozsądnie... :-))) I skoro nie ma dualizmu, nie ma też na świecie dobra i zła, yin i yang, pierwiastka kobiecego i męskiego... Nie istnieje także podział na duszę i ciało. Panuje tylko POL. :-))) Podsumowując wszystkie powyższe pojęcia jak sprawiedliwość, dobro, piękno... zostały wymyślone przez człowieka i nie mają swoich desygnatów w rzeczywistości. Służą usystematyzowaniu świata oraz usystematyzowaniu ludzi. Łatwiej się nami rządzi... :-)))


O moralności (braku dobra i zła) w artykule SUBIEKTYWNOŚĆ-MORALNOŚĆ.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

WZGLĘDNOŚĆ; SUBIEKTYWNOŚĆ-MORALNOŚĆ


*ELEUTHERYZM* 9 i 10

WZGLĘDNOŚĆ; SUBIEKTYWNOŚĆ-MORALNOŚĆ

       Wszystko jest względne.

Bardzo ważna zasada Eleutheryzmu. WZGLĘDNOŚĆ/RELATYWNOŚĆ. Wszystko jest względne, czyli zależne od punktu widzenia. Wszystko jest relatywne. Ten sam fakt może być oceniany w różny sposób. Np. zabójstwo. Zabicie terrorysty w Afganistanie przez żołnierza amerykańskiego jest jak najbardziej poprawne, mało tego, za wybitne osiągnięcia (więcej zabitych terrorystów) żołnierz otrzymuje odznaczenia. Żona, która zabiła w afekcie nożem (nagle bez przygotowań w trakcie kolejnej bójki) męża okrutnika alkoholika jest sądzona za morderstwo 1-go stopnia, ale możliwym jest jest uniewinnienie, jeśli są silne dowody na jej korzyść. Kierowca, który przejechał dziecko na prostej drodze w wyniku nieszczęśliwego wypadku, kiedy dziecko wkroczyło nagle na jezdnię w miejscu niedozwolonym z daleko od pasów i krzyżowań, jest uniewinniony. Killer na zlecenie wykonujący "wyrok" na jednym z podwładnych mafioza, jeśli zostanie oczywiście złapany, otrzyma karę śmierci. Ale cały czas mamy do czynienia z zabójstwem, czyli trupem. Ludzie oceniają. Inne istoty także oceniają. Oceniają i za każdym razem ten sam wydawałoby się fakt ma inną ocenę. Ocena zależy od punktu widzenia oraz od wiedzy na temat faktu. Ale przecież niemożliwym jest poznanie zupełne (brak doskonałości i brak możliwości) danego faktu. Dlatego rzeczywistość jest względna. Do tego wszystko się ciągle zmienia, więc trudno uchwycić moment danego działania. Nastrój jest względny, pogoda, praca...


       Istnieje prawda.
       Istnieje fakt.

       Człowiek jest zawsze subiektywny.
       Człowiek nie potrafi być obiektywny.
       Nikt nie potrafi być obiektywny.

       Moralność nie istnieje.
       Moralność to ocena.
       Moralność jest subiektywna.

Zasada wynikająca i z poprzedniej i z asymetrii. Człowiek oraz inne istoty są zawsze subiektywne. Nie potrafią być obiektywne. Ale istnieje rzeczywistość. Istnieją fakty. Konkretne zdarzenie wydarzyło się naprawdę. Możemy sfilmować je, np. występ tenora ("Che gelida manina...") - jest to w sumie najbliższe prawdy, ale to już nie jest tamto wydarzenie, oglądamy je po fakcie, operator nie sfilmował całej publiczności i całej orkiestry, nie możemy też "wejść" do głowy tenora i poznać jego myśli i uczuć. Czyli obserwujemy fakty, ale dorabiamy do nich własną teorię. Mało tego, możemy też wytworzyć w głowie coś, czego nie było, jakiś szczegół, który nigdy się nie pojawił w rzeczywistości - tak dla ubarwienia całego zdarzenia (słowo, gest, kolor). Mózg człowieka jest bardzo kreatywny... :-))) Skoro jesteśmy subiektywni, to oczywiście nie istnieje coś takiego jak moralność, inaczej mówiąc dobro/zło. Jest to pojęcie wytworzone przez człowieka, które nie ma odpowiednika w rzeczywistości. To pojęcie wydawałoby się ułatwia wielu ludziom życie, ale niestety jest tylko oceną i to z założenia oceną mylną-bo subiektywną. Czyli w każdym kraju i w każdym społeczeństwie ta moralność jest inna. Jakżeby mogło być inaczej, skoro jesteśmy inni. Krótko mówiąc każda istota ma własną moralność, czyli kieruje się własnymi zasadami. Moralność to nie pewnik. Słowo moralność powinno zostać zastąpione przez subiektywność, albo wrażenie/ocena.

sobota, 10 grudnia 2011

JEDNOŚĆ; ISTOTY ŻYWE


*ELEUTHERYZM* 7 i 8 ZASADA

JEDNOŚĆ; ISTOTY ŻYWE

      Wszystko jest jednością i wszystko jest całością.
      Wszyscy jesteśmy połączeni.

      Świat jest jednością i całością.

Kolejna bardzo ważna zasada Eleutheryzmu. JEDNOŚĆ=CAŁOŚĆ/ELEMENT=ZBIÓR/CZŁOWIEK=ŚWIAT. Cały świat jest połączony poprzez POL-e, będące częścią wszystkiego od ziarnka pasku po człowieka, oraz poprzez działanie (energię, myśl, ruch) wytwarzane przez wszystkie elementy świata. Uwaga! Działanie jest wtórne do POL-a, czyli POL jest impulsem do działania! Nieustanne przeobrażenia powodują, że cały czas nasze POL-e się wymieniają, łączą, likwidują, rozmnażają. Czyli jesteśmy w kontakcie, jesteśmy w łączności, jesteśmy w zależności z wszystkim na świecie: z glonojadami, łupkami, leniwcami, mężczyznami... :-))) Cały czas istnieje wymiana POL-i i wysyłana jest energia, dlatego świat jest cały czas połączony, jest całością pomimo wzajemnej odrębności jego elementów. Dobry przykład to woda, czyli H2O. Wodór i tlen ewoluują, rozpadają się i łączą tworząc wodę, ale cały czas istnieje też odrębny wodór i odrębny tlen na świecie, który tworzy inne konfiguracje, np. ropę naftową. To połączenie jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem, ponieważ np. każda myśl (działanie) i każdy rozpad POL-i powoduje natychmiastową reakcję. Jedno zmienione POL zmienia inne POL-e, ponieważ wszystko jest całością.


      Wszystko co żyje - czuje i myśli.
     
      Wszystkie istoty żywe są równe.
      Człowiek nie jest lepszy czy gorszy od innych istot żywych.
      Człowiek jest inny.

      Wszyscy jesteśmy różni, wszyscy jesteśmy podobni.

      Wszystkie elementy świata mają własne cele.

Ta zasada wynika z poprzedniej oraz nawiązuje do POL-a. Skoro wszyscy jesteśmy połączeni oraz posiadamy podstawowy element, czyli POL-a, to pomimo różnic (zasada różnorodności) jesteśmy podobni. Dlatego też wszystko ma własny cel działania - wynikający z POL-a (tego impulsu). Wodór, rak, brzoza, łasica, człowiek. Oczywiście te interesy są sprzeczne. Stąd wieczna wojna na świecie, gdzie krzyżują się rozmaite dążenia. Ale wszyscy jesteśmy w sumie podobni (powstaliśmy z jednego POL-a). Wszystkie istoty żywe są równe. Człowiek nie jest panem stworzenia, nie jest lepszy w żaden sposób od np. maku polnego. Jest inny, ponieważ ma inny zestaw POL-i i i inną historię. Każdy żywy organizm myśli i czuje. Dąb, pieczarka, kozica górska, człowiek, gronkowiec, karp, euglena. Dlatego też Eleutheryzm nie popiera wegetarianizmu (bo dlaczego tylko zwierząt-i to bez ryb nie można jeść, a rośliny, które także są istotami żywymi tak) i innych odmian "nie spożywania innych istot żywych" (jak np. dżinizm). Człowiek jest wszystkożerny (tak jest skonstruowany) i dopóki nie powstanie w pełni syntetyczna żywność musimy odżywiać się tym co jest na świecie, bo inaczej zginiemy z głodu. Ale Eleutheryzm zdecydowanie nie popiera wszelkich działań, które służą jedynie człowiekowi i to w minimalnym zakresie typu badań na zwierzętach czy roślinach (dermatologicznych, medycznych), specjalnych hodowli nastawionych na tuczenie zwierząt i ich pożeranie (z klatkami, betonem i brakiem świeżego powietrza), zabaw genetycznych na organizmach żywych (pomidor który jest czerwony i rośnie w zimie itp.), polowań (dla przyjemności, dla sportu, dla kontroli urodzeń, dla pieniędzy), zoo, cyrk itp. dla bawienia publiczności, zwierzęta w służbie człowieka (psy, słonie, małpy, konie...), niszczenie środowiska naturalnego przez postępującą industrializację (nowe hipermarkety, nowe zakłady, nowe bloki, nowe autostrady...) i wiele innych. Pomijając już krzywdę jaką człowiek wyrządza innym istotom (które są mu równe), jest to droga ku zagładzie, ponieważ te istoty albo wyginą, albo (co byłoby dużo lepsze) przeobrażą się i pewnego dnia zaczną tuczyć ludzi i ich zjadać. :-)))

czwartek, 8 grudnia 2011

KOSMOGONIA


*ELEUTHERYZM*

KOSMOGONIA
Powstanie świata i człowieka tym samym:

1. INNY ŚWIAT lub NICOŚĆ > NICOŚĆ lub INNY ŚWIAT > POL > ŚWIAT > NICOŚĆ lub INNY ŚWIAT > INNY ŚWIAT lub NICOŚĆ

2. POL > ŚWIAT

Niestety nie mogę wkleić tutaj mego arcybajecznego rysunku :-(((
Jak widać istnieją 2 różne wersje :-)))

Według Eleutheryzmu świat powstał z POL-a. Jednego POL-a (rodzaj nijaki). To POL (*o - gwiazdka 6 ramienna w kole-symbol) albo w wersji 2=powstał sam z siebie (czyli jest początkiem wszystkiego), albo w wersji 1=powstał z nicości (nie bytu), albo z innego świata, który się zakończył (rozpadł). Aby łatwiej to sobie wyobrazić, można założyć, że POL to gwiazdka, nasz świat to koło, inny świat to kwadrat, jeszcze inny to trójkąt, a nicość to biała plama. POL przeobrażał się, łączył w różne konfiguracje z innymi POL-ami i tak powstała nasza planeta (Ziemia) oraz cała reszta, czyli np. rośliny i człowiek. Czyli był sobie 1 POL ten prapoczątek i wytworzył inne POL-e. Mógł wytworzyć 2 naraz, albo milion na raz. Każdy POL zresztą jest inny i tworzy inne powiązania. W komórkach są POL-e i w piaskowcu i w mchu. Uwaga! POL nie ewoluował w rozumieniu od prymitywnego do najbardziej wyspecjalizowanego/od najgorszego do najlepszego. Czyli równie dobrze chmury i glony mogły powstać po człowieku lub równocześnie z nim. Tak! Eleutheryzm odrzuca ciągłość połączeń, czyli powolnego procesu ewolucji od mikroorganizmów, aż do wytworzenia najwspanialszego organizmu, czyli człowieka. Człowiek absolutnie nie jest najwspanialszym tworem świata. Przykro mi :-))) Czyli POL-e łączyły i łączą się ze sobą w różny sposób (można to jedynie w luźny sposób powiązać z pracą mózgu-promieniste skomplikowane połączenia). I teraz, albo nasz świat się zakończy (rozpadnie) i w wersji 2=będzie to koniec wszystkiego, albo w wersji 1=nastanie nowy inny świat lub nicość (nie byt). Osobiście bardziej przekonuje mnie wersja 1, czyli pewna ciągłość zmian, przeobrażeń, bo niby dlaczego wszystko ma zniknąć razem z człowiekiem i naszym światem? Druga Uwaga! Oczywiście człowiek może zniknąć z powierzchni zanim zakończy się świat; na skutek samozagłady (wielkie szanse mamy :-))) ), albo totalnej katastrofy typu nagłe ocieplenie klimatu o 300 stopni. Zgonie z drugą zasadą -początkiem i końcem oraz pierwszą zasadą przeobrażeń, wszystko jest procesem, ale musi się kiedyś skończyć, więc nie tylko nasz świat zginie, ale także zginą inne światy i nicość (która też jest czymś). I zapadnie ? coś (a raczej nie-coś) czego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Omega. Koniec. Zet. Meta. To gorzej niż nic. :-)))

O POL-u pisałam w jednym z poprzednich artykułów> POL. POL to nie energia ani materia. Nie ma materii. To rodzaj impulsu. Punktu startowego. Energia jest wtórna do POL-a. Energia jest działaniem. POL jest iskrą startową działania. POL to nie atom ani pierwiastek. POL to POL. Po to nadałam nową nazwę temu czemuś, bo nie przypomina niczego co znamy. POL oczywiście jest tylko początkiem naszego świata (albo się z czegoś przeobraził) i zginie wraz z nim (może się w też w coś przeobrazić).

wtorek, 6 grudnia 2011

SENS ŚWIATA; RZECZYWISTOŚĆ


*ELEUTHERYZM* 5 i 6 ZASADA

SENS ŚWIATA; RZECZYWISTOŚĆ


       Wszystko ma znaczenie.
       Wszystko jest ważne.
       Wszystko ma sens.

       Świat jest wynikiem szeregu zdarzeń.
       Człowiek jest wynikiem szeregu zdarzeń.

       W życiu istnieje wiele dróg.
       Człowiek ma wiele możliwości wyboru.

       Nie ma jednej prawdy.
       Nie ma jednej filozofii.

Kolejna 5 zasada Eleutheryzmu. Powiązana z poprzednimi, szczególnie tą dotyczącą Przyczyny i Skutku. Nie ma jednej rzeczy, która ma wpływ na nasze życie tu na ziemi. Wszystko ma wpływ. Wszystko jest ważne, jest niezbędne. Wszystko ma wpływ na człowieka i naturę. Genetyka, wychowanie, historia, kultura, tradycja, płeć, rasa, wiek, doświadczenie, traumy, miłości, związki międzyludzkie, natura, biologia, psychika... Wszystko ma znaczenie. Wszystko to stwarza człowieka. Nie ukształtowali nas rodzice (wychowanie, geny), nie jesteśmy wyłącznie tworem ich działań. Nie jesteśmy także tworem wyłącznie seksualnym, nastawionym na maksymalną reprodukcję (jak chciał biedny Freud), gdyby tak było nie stwarzalibyśmy filozofii, sztuki, poezji... Nie starczałoby nam na to czasu. :-))) Nie jesteśmy też przypadkiem. Możemy kształtować naszą rzeczywistość, nasz umysł i charakter. Wybieramy. Tak samo teoria dotycząca kultury. Owszem jestem wytworem cywilizacji przełomu XX/XXI wiecznej i to, że mieszkam w Polsce rzutuje na moje poglądy czy zachowanie. Jednak nie określa mnie tylko to. Jest to jedna z wielu. Jeden składnik, który dopiero zmieszany ze szczyptą historii, psychologii, inteligencji, itd... czyni mnie tym kim jestem teraz. Świat nie powstał w sposób prosty i szybki. Powstał w wyniku wielu wielu zdarzeń, czasem sprzecznych, czasem podobnych. Jeden drobny szczegół miał określone znaczenie, którego wynik możemy teraz podziwiać.
Nie ma jednej prawdy. Jednej drogi. Jednego systemu.Wszystko ma znaczenie. Wszystko ma sens. Na życie człowieka składa się wiele różnych elementów. Każdy ma prawo wyboru. Te wszystkie filozofie (religia to także filozofia)... W każdej (naprawdę!) zawiera się prawda. Ale żadna filozofia nie ma monopolu na prawdę. Nawet Eleutheryzm niestety :-(((


O sensie życia człowieka można poczytać w artykule>SENS ŻYCIA


       Rzeczywistość istnieje.
       Rzeczywistość jest realna.
       Rzeczywistość to nie matrix.
       Rzeczywistość to nie iluzja.

Bardzo ważny element Eleutheryzmu. Czyli to co widzimy, dotykamy, czujemy, słyszymy, smakujemy istnieje realnie. Ja istnieję. Ludzie istnieją. Zwierzęta istnieją. Rośliny istnieją. Samochody istnieją. Domy istnieją. Słońce istnieje. Ziemia istnieje. Świat istnieje... Gdyby był ułudą w pewnym momencie, nawet na chwilę, zobaczylibyśmy tą inną rzeczywistość (ten matrix). Ponieważ nie ma doskonałości, nawet matrix musiałby raz na jakiś czas objawić się na świecie. Czyli istnieją pewniki. Rzeczywistość jest pewnikiem.